Ziemowit Wiktorski ma 10 lat, a od 7-miu interesuje się zwierzętami. Fascynuje go świat fauny i flory, a sam mówi, że chce ratować pancerniki i zostać dyrektorem ogrodu zoologicznego.

- Najpierw lubiłem ryby, później ptaki, później przeszedłem na pająki, jaszczurki, węże i teraz małpy, ale oczywiście nie porzuciłem dawnych ulubieńców. Właściwie nie lubię porównywać do siebie zwierząt, gdyż każde ma swój urok i każde ciągle lubię - zdradza Ziemowit Wiktorski, prowadzący program Wrocławskie Zooopowieści.

Wiedza 10-latka na temat zwierząt jest bardzo duża, dlatego jako prowadzący program będzie się nią dzielić z innymi dziećmi. Ziemowit w towarzystwie kamery odwiedzi ogród zoologiczny i inne miejsca na mapie Wrocławia.

- Chcę, by ludzie poznali zwierzęta, by trochę je docenili, no i przekonali się, że zwierzęta są fajne. Na przykład węże, bo wiele ludzi ich nie lubi, a ja je uwielbiam, bo są łagodne. Takie pingwiny są też bardzo fajne - mówi Ziemowit Wiktorski, prowadzący program Wrocławskie Zooopowieści.

Program składa się z pięciu odcinków, a bohaterem każdego z nich jest inny gatunek. Wrocławskie Zoo co roku odwiedzają miliony zwiedzających, którzy podziwiają gatunki z najodleglejszych zakątków świata. Projekt Biura Promocji Miasta i Turystyki ma zwrócić uwagę na poważne problemy, które dotyczą właśnie zwierząt.

- To, co też dla nas jest ważne to pokazujemy, że te zwierzęta to też odpowiedzialność. To, że te zwierzęta są, a wokół nich wiąże się to z odpowiedzialnością. Poruszamy różne problemy z tym związane, jak przełowienie oceanów lub problem plantacji związanych z olejem palmowym. Trochę inaczej to wygląda jak rozmawiamy w towarzystwie małego tygrysa - mówi Michał Zieliński, reżyser programu Wrocławskie Zoopowieści.

Bohaterami programu będą między innymi pingwiny, ale także kot prezydenta Wrocławia, czyli Wrocek. Program Wrocławskich Zooopowieści składa się z pięciu odcinków, które będą miały premiery w październiku w każdą sobotę o godz. 11 na internetowych kanałach VisitWrocław.

- Są węże, są nosorożce, są tygrysy. Poza tym, że Ziemowit opowiada o nich razem ze swoimi bohaterami, to też staramy się odnaleźć miejsca we Wrocławiu powiązane z danym gatunkiem. Mamy dużo podmiotów związanych z tym projektem, to nie jest tylko ogród zoologiczny, ale też lotnisko, Muzeum Przyrodnicze. Chcemy pokazać, że zwierzęta nie funkcjonują tylko w przestrzeni ogrodu zoologicznego, ale też w innych miejsch we Wrocławiu - dodaje Michał Zieliński, reżyser programu Wrocławskie Zoopowieści.

Chociaż program skierowany jest do dzieci i młodzieży, swoim przekazem z pewnością trafi również do dorosłych.