- Kolejny raz tysiące wrocławian wyszło by być razem. Trzej królowie dali nam piękny przykład, żeby znaleźć narodzonego Chrystusa trzeba wyruszyć w drogę. Idźmy w tę drogę, znajdźmy narodzonego Jezusa, ale przy tym bądźmy dobrzy dla siebie i się kochajmy - mówił Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia.

Podczas jubileuszowej 10 edycji wrocławskiego orszaku uczestnicy na trasie mogli podziwiać dwie sceny: walki dobra ze złem, a także dworu heroda. W pochodzie także wzięło udział 10 świętych rodzin, które od 2011 roku pełniły wdzięczną rolę.

- Nasze dziecko ma już ponad 10 lat. Orszak urósł przez ten czas, bardzo mnie to cieszy, że tak to teraz wygląda i wiele rodzin wybiera taką formę spędzania czasu, to cieszy - powiedział ojciec rodziny z 2011 roku.

- W 2015 roku byliśmy świętą rodzinę, wtedy urodził się Józek, teraz ma już prawie 5 lat. Znajomy nasz zaproponował i zgodziliśmy się na zostanie rodziną.

Orszak, jak co roku przyciągnął masę ludzi, którzy wspólnie szli do wrocławskiego Betlejem znajdującego się na rynku. Wśród kolędników znalazł się patron stolicy Dolnego Śląska, a całą grupę prowadził Latarnik.

- Mam zaszczyt być przewodnikiem niosącym światło nadziei i miłości, do prawdziwego światła jakim jest pan Jezus, który się narodził - komentował Latarnik.

- Jestem Janem Chrzcicielem patronem Wrocławia, Archidiecezji Wrocławskiej. Urodziłem się dawno temu jestem o pół roku starszy od Jezusa i idę mu oddać pokłon - mówił Jan, odgrywający rolę Jana Chrzciciela.

- Jest to moja radość wewnętrza, że mogę iść i oddać hołd Jezusowi - dodaje Helena, mieszkanka Wrocławia.

Na wrocławskim rynku trzej królowie złożyli dary, a także odbyło się wielkie kolędowanie z zespołem Arka Noego. Orszak Trzech Króli po raz kolejny przyciągnął tysiące wrocławian.