Centrum ocenia, czy dane zgłoszenie jest alarmowe i czy jest zasadne. Operator decyduje, a następnie przekierowuje do właściwej służby, czyli straży pożarnej, pogotowia bądź policji - o pracy centrum opowiada koordynator Paweł Przystawa.

Praca w Centrum wymaga odpowiedzialności i zaangażowania.

Pracujemy ciągle, zmiany są dwunastogodzinne. Polega to na tym, że raz pracujemy w dzień, a raz w nocy. Mamy system cztery zmiany, żeby zapewnić ciągłość pełnienia dyżurów. Dlatego numer alarmowy 112 jest czynny 24 godziny na dobę, 365 dni w roku - wyjaśnia Przystawa.

Epidemia wymusza zmiany w pracy służb

W związku z epidemią pracownicy wstępnie weryfikują dzwoniących pod kontem ryzyka zarażenia. Ma to duże znaczenie dla bezpieczeństwa służb.

Służby mogą jechać do osoby która ma zawał bądź do awantury domowej. Ważne jest, aby dowiedzieć się w pierwszym etapie weryfikacji, czy te osoby nie są objęte ryzykiem koronawirusa, ponieważ służby mogą zostać narażone. Dlatego musimy wiedzieć, czy jechać w pełnym osprzęcie, czy nie - Przystawa tłumaczy konieczność zadawania dodatkowych pytań podczas odbierania zgłoszenia.

Dla pracowników centrum ostatnie tygodnie są wyjątkowo intensywne.

Ilość zgłoszeń zgłoszeń wzrosła dramatycznie. Mogę podać przykład: przy normalnym ruchu na zmianie dziennej zgłoszeń jest około 2400. Natomiast ostatnio, przy pandemii, jest to 3600. To jest ogromna ilość - opowiada Przystawa.

Koronawirus wywołuje niepotrzebną panikę

Panika i nierozważne reakcje utrudniają i tak już ciężką pracę w Centrum.

- Ludzie pochopnie zgłaszają inne osoby jako zarażone koronawirusem, a bazują tylko na informacjach, które otrzymali, nazwijmy to, drogą poczty pantoflowej. Nie raz słyszałem: dzień dobry, kolega ma znajomego którego znajomy wrócił zza granicy i nie poddał się kwarantannie. A pamiętajmy, że przez to osoby, które naprawdę potrzebują pomocy, mogą tej pomocy nie otrzymać na czas - apeluje o rozsądek Przystawa.

Dzięki pracy Centrum Powiadamiania Ratunkowego pozostałe służby mogą pracować sprawniej i lepiej pomagać potrzebującym.