Pracujemy teraz bardzo nerwowo. Zadarza się, że budowy są wstrzymywane. Jeden plac budowy nie problemem, przenosimy pracowników na działające place. Jeśli jest więcej miejsc zamkniętych, musimy pracowników rozlokować, część idzie na urlop. Liczymy straty na zamkniętych placach budowy, spada przychód firmy i jest to sytuacja niebezpieczna- mówi Marcin Kozakiewicz, właściciel firmy SterEnergo Projekt z branży budowlanej. 

Im więcej zastojów tym więcej strat 

Wyizolowani pracownicy muszą być opłacani przez firmy, które przestają mieć możliwość świadczenia usług. 

Zamrożone działania w wypadku firmy pana Marcina ciągle powiększają koszta. Funkcjonują, ale dalsze przestoje spowodują problem. Szok u przedsiębiorców spowodował wstrzymanie płatności i gromadzenie pieniędzy. Zapanował czas ograniczonego zaufania co do zdolności finansowej kontrachentów.

Tarcza Antykryzysowa

By zapobiec dramatycznym scenariuszom rząd ogłosił projekt Tarczy Antykryzysowej, która ma wspomóc setki tysięcy firm. 

-Bardzo by to pomogło, jest to ręka z pomocą dla przedsiębiorców. My nie oczekujemy, że ktoś nam coś da. Pomogłaby nam pożyczka zwrotna, odroczenie terminu płatności ZUS, podatków. Jest nam to potrzebne by utrzymać się na rynku, możemy to spłacić, ale w rozłożeniu na raty- stwierdza Kozakiewiczna warunkach sprzyjających przedsiębiorcom.

212 mld zł wykorzystane w Tarczy Antykryzysowej wesprze bezpieczeństwo pracowników i przedsiębiorstw. Innymi filarami pomocowymi są opieka medyczna, system finansowy i inwestycje publiczne. Ministerstwo Rozwoju deklaruje, że Państwo dołoży się do pensji pracowników firm w postoju, pokryje blisko połowę wynagrodzeń i składki ZUS. Ochrona budżetów ma wynikać z możliwości odroczenia danin publicznych, 5 tys. zł pożyczki ma wspomóc 500 000 mikrofirm do 9 pracowników, mają też być dopłaty Banku Gospodarki Krajowej do odsetek kredytów.   

Możliwość uzyskania wsparcia cieszy przedsiębiorców. Zwracają jednak uwagę na ilość  danych wymaganych we wniosku. Teraz samo zebranie informacji do jego sporządzenia jest trudne z uwagi na ograniczoną ilość pracowników. Pan Marcin pyta kto będzie te wnioski rozpatrywać, jak długo może to potrwać i kiedy faktycznie dostaną środki na zabezpieczenie działalności. Przedsiębiorcy najwygodniej byłoby złożyć wniosek przez bank, z którym współpracuje od lat. 

Finanse w kryzysie

Pracodawcy szukają bezpiecznych rozwiązań kontynuowania pracy bo w niektórych miejscach nie można jej nawet wyłączyć. Funkcjonują branże gdzie kontakt w pracy ograniczony jest do wązkiej grupy i jej członków w razie potrzeby można szybko znaleźć. Wielu pracowników musi zostać w domu z dzieckiem przez kolejny miesiąc, wielu może stracić pracę bądąc na umowach śmieciowych bo pracodawcy będą szukać oszczędności. Zapas finansowy na czas kryzysu firmy planują przeznaczać na pracowników etatowych, ale przeciągający się zastój czy rozpatrywanie wniosków o pomoc może pozbawić przedsiębiorców możliwości utrzymania firmy.