Choć władze miasta ogłosiły powstanie nowego budynku to nie do końca jest to zgodne z pierwotnym zapowiedziami. Po remoncie historycznego pałacu BWA Awangarda miała prowadzić tam nadal działalność. 

-Akcja dzisiejsza dotyczy tego, że miasto podjęło decyzję sprzedaży budynku, w którym od ok. 1962 roku była galeria sztuki współczesnej. Budynek się wali, miasto nie dbało to się wali- mówi prof. Paweł Jarocki z Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, również kurator BWA z kilkunastoletnim stażem. 

Akcja miasto wraz z aktywistami, artystami i mieszkańcami wyrazili swój sprzeciw wobec decyzji miasta o sprzedaży wyjątkowego zabytku i wybudowaniu nowej przestrzeni dla sztuki nowoczesnej. Na zabezpieczonej elewacji pałacu Hatzfeldow pojawiły się hasła nawołujące do przywrócenia galerii. 

Artyści podkreślają, że sytuacje kultury we Wrocławiu jest bardzo zła. podają przykłady Teatru Polskiego, Opery Wrocławskiej. Aktywiści obawiają się, że miasto chce zamknąć sztukę w nowym budynku jak w getcie.

Jedna z uczestniczących w proteście mieszkanek zwraca uwagę na to czym powinno być miasto, jaka filozofia za rozwojem powinna stać. Pani Karolina wskazuje na przesyt prywatnych inwestycji zwłaszcza w centrum. 

Od lat zajmowane miejsce wystawiennicze sztuki przy Wita Stwosza stało się charakterystycznym miejscem na mapie Wrocławia i ciężko sobie wyobrazić, że może zabraknąć wielkich formatów za witrynami budynku. Artyści 

Zależy im by sztuka była dostępna dla wszystkich. Tak było przy Wita Stwosza gdzie przez witryny sztuka współczesna korespondowała z przechodniami. Artyści podkreślają jak ważna jest żywa tkanka miejska dla funkcjonowania sztuki, która w niej funkcjonuje, a chęć zarobienia bezpowrotnie zniszczy tą przestrzeń.