W Cafe Równik obsługę tworzy zespół złożony z osób niepełnosprawni intelektualnie, dla których praca jest pewnego rodzaju terapią i otwarciem się na innych. Z powodu zamknięcia wywołanego pandemią, pracownicy nie mogli jednak wykonywać swoich obowiązków, ale jak przyznają bardzo tęsknili za pracą.

- Ja się tutaj poczułem jak u siebie w domu, poczułem się normalnie jak w raju. Siedziałem w domu i mówię sobie: w końcu idę do pracy - wyjaśnia Fabian Drohomirecki, pracownik Cafe Równik.

- Wróciliśmy z werwą i energią do pracy, bo sami byliśmy spragnieni tej całej naszej roboty. Naprawdę poczuliśmy bardzo ogromną tęsknotę, a także, że w końcu jesteśmy razem i nikt nie siedzi samotnie w domu w czterech ścianach - dodaje Klaudia Kleszcz, pracownica Cafe Równik.

- Bardzo za nimi tęskniliśmy, ale nie tylko za gośćmi, ale za kolegami i koleżankami z pracy. Z dumą tu powracam na swoje tory - mówi Piotr Lewandowski, pracownik Cafe Równik.

Pracownicy musieli przystosować się oczywiście do nowego reżimu sanitarnego, co było dla nich wyzwaniem. Chociaż pierwszego dnia towarzyszył im lekki stres, z czasem było coraz prościej.

- To jest dla nas wielka nowość w tym reżimie sanitarnym. Przede wszystkim nasi kelnerzy i bariści muszą opanować umiejętność dezynfekcji rąk, klamek, blatów, stołów i krzeseł - zaznacza Klaudia Kleszcz, pracownica Cafe Równik.

- Nie ukrywam, że co 15 minut muszę dezynfekować klamki przy wyjściu i przy toaletach. Po gościach, wiadomo, muszę odkażać i myć stoliki - dodaje Piotr Lewandowski, pracownik Cafe Równik.

W Cafe Równik na Nadodrzu można skosztować ciasta i wypić kawę, a także zjeść ciepły posiłek. Możliwość obsługiwania gości jako kelnerzy i bariści to dla pracowników okazja do szlifowania swoich umiejętności społecznych.

- Klubokawiarnia Cafe Równik to jest terapia poprzez pracę. Tutaj między innymi chodzi o robienie kawy, kelnerstwo, kulturę savoir vivre, ale przede wszystkim też o to, żeby doskonalić nowe umiejętności, na przykład zapoznawać się z nowymi procedurami. To dla nas jest najważniejsze - sam rozwój - mówi Klaudia Kleszcz, pracownica Cafe Równik.

W klubokawiarni dezynfekowane są stoły, pracownicy noszą przyłbice i maski, a same karty zostały specjalnie zalaminowane. Wszystko po to, aby Cafe Równik mógł ponownie być otwartym dla klientów.