W poniedziałek, 6 kwietnia do Ekostraży we Wrocławiu zgłosiło się dziecko, które poprosiło o pomoc w ratowaniu królika.

- Wieczorem dostaliśmy SMS o treści: „Ojciec pobił naszego królika, który dostał przez to paraliżu tylnich łapek. Czy możemy liczyć na jakąś pomoc?” Natychmiast pojechaliśmy po królika do Oleśnicy. Na miejscu okazało się, że rodzinie udało się dzień wcześniej uciec przed agresywnym człowiekiem przez okno. Niestety w domu został bezbronny królik i to na nim ojciec rodziny wyładował swoje frustracje - mówi Honorata Kołodziejska-Karaś z fundacji Ekostraż.

Skatowany królik ma połamany kręgosłup w odcinku lędźwiowym, wybite zęby oraz pękniętą wątrobę. Na szczęście ma zachowane czucie w tylnich łapach. Do końca życia może być jednak niepełnosprawny. 

- Nie wiemy co dokładnie zrobił królikowi. Czy go kopnął, czy rzucił o ścianę. Musiał jednak użyć sporo siły, bo królik ma złamany kręgosłup - dodaje Honorata Kołodziejska-Karaś

Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, za znęcanie się nad zwierzętami grozi kara od 3 do 5 lat pozbawienia wolności. 

Królik czeka na operacje kręgosłupa. Mężczyzna, który go pobił w związku z przemocą został tymczasowo aresztowany.