- Pomysł wziął się z tego, że całe życie nie chciałem sprzątać i tracić na to czasu. Było to dla mnie coś nieprzyjemnego, ale koniecznego. Padło na stworzenie robota, który wykona pracę za mnie - opowiada Łukasz Koźlik, student Politechniki Wrocławskiej.

Geneza Golema

Nazwa robota pochodzi od Golema, istoty stworzonej przez człowieka i pozbawionej duszy. Wrocławski Golem także jest oparty na ludzkiej anatomii. Ma sztuczne kości i mięśnie, jednak porusza nim woda.

- Zasada działania jest prosta. Tym, co odróżnia nas od tego typu projektów, jest napęd hydrauliczny. Oznacza to, że medium przekazującym siłę jest woda pod ciśnieniem. Ma to taki plus, że cała ręka jest przeciążalna - może obecnie podnieść ok. 25 kg, przy zwiększonym ciśnieniu nawet więcej - mówi Amadeusz Świerk, student PWr.

Z czego jest zbudowany i jak porusza się Golem?

- Jego głównym elementem i jedynym robotycznym jest ręka. Jest odwzorowaniem anatomii ludzkiej, ale ze zmechanizowanymi połączeniami stawowymi. Są tam po prostu zawiasy zamiast wiązadeł. Udało się nam odtworzyć wszystkie ruchy ręki jakie ma człowiek. Nawiększy problem stanowiły ścięgna: jak poprowadzić ruch skurczu mięśnia, żeby palec się zginał. Dzięki wizycie w prosektorium uzyskaliśmy to w zadowalającym stopniu - dodaje Łukasz Koźlik.

Obecnie studenci pracują nad sprzężeniem zwrotnym ręki czyli informacji o położeniu każdego z przegubów.

- To będzie już kamień milowy ponieważ będziemy mogli powtarzać ruchy ludzkiej ręki filmowanej przez kamerę. Chcemy żeby było to na tyle dobre i pewne, żeby powtarzało ruchy człowieka. Będzie to duży sukces jeśli nam się to uda - dopowiada Amadeusz Świerk

Postępy w pracach nad robotem można cały czas obserwować w mediach społecznościowych pod adresem Tworzymy Golema.