Niebezpieczne skażenie rzeki Barycz zostało zauważone w nocy z 30 czerwca na 1 lipca. Spółka Stawy Milickie natychmiastowo podjęła decyzję o szybkim zamknięciu dopływów Baryczy do wody w rezerwacie, dzięki czemu zanieczyszczenie do niego nie dotarło. Pracownicy stawów zawiadomili również o incydencie Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu oraz Wody Polskie, które niezwłocznie przeprowadziły rozpoznanie. Stwierdzono, że woda w rzece była mętna, o ciemnobrązowym zabarwieniu i uciążliwym zapachu charakterystycznym dla przegniłej materii organicznej. W trakcie oględzin inspektorzy wykonali pomiary sondą, na podstawie której stwierdzono niskie stężenie tlenu w wodzie.

W tej sytuacji Radni Sejmiku Województwa Dolnośląskiego podjęli uchwałę w sprawie przekazania 400 tysięcy złotych na zakup pomp służących do napowietrzania wody w rzecze Barycz. Pieniądze zostały przekazane podlegającej Spółce Stawy Milickie, która dzięki nim zakupiła dwie specjalistyczne pompy: mniejszą o wydajności 475 m3/h i większą o wydajności aż 1250 m3/h.

Dodatkowo Spółka Stawy Milickie podjęła decyzję o kontrolowanym zrzucie wody z kompleksu Stawno. Czysta woda zrzutowa ze Stawu Grabownica oraz Andrzej, doprowadzona z innych niezależnych od Baryczy cieków, zasiliła rzekę w odcinku od Jazu Bolko w kierunku Sławoszowic oraz Rudy Sułowskiej w kierunku Radziądza. Zrzucenie czystej wody ma usunąć zanieczyszczenia do jakich doszło podczas katastrofy.

Tereny Doliny Baryczy to unikatowe miejsce. Park Krajobrazowy jest jednym z ważniejszych w Europie siedlisk ptaków wodnych, a same Stawy Milickie, które udało się uratować przed skażeniem, stanowią największy kompleks hodowlany w Polsce liczący aż 6500 ha.

Z powodu niezwykłej przyrody Dolinę Baryczy odwiedza wielu turystów rocznie. Katastrofa, która dotknęła teren ma więc nie tylko wymiar ekologiczny, ale również ekonomiczny.

Samorząd Województwa Dolnośląskiego zachęca do tego, aby mimo zanieczyszczenia rzeki Barycz, odwiedzać Milicz i okolice. Dolnośląska część Parku Krajobrazowego znajduje się w odległości zaledwie 60 km na północ od Wrocławia. Obejmuje gminy Milicz, Krośnice, Żmigród, Cieszków, Twardogórę, Trzebnicę oraz Prusice. Dolina jest rajem zarówno dla miłośników przyrody, jak i techniki.

Co więc warto zobaczyć w Dolinie Baryczy?

Zaczynając od Stawów Milickich, których jest obecnie trzysta i które są największym kompleksem stawów rybnych w Europie. Przy okazji odwiedzin można zajrzeć do Muzeum Tradycji Rybactwa, który składa się z dwóch obiektów: Skansenu z prezentacją narzędzi rybackich oraz Domu Rybackiego obrazującego najnowszą historię Gospodarstwa Stawy Milickie. W końcu jednym z walorów i skarbów Doliny Baryczy są ryby. To sumy, tołpygi, szczupaki i okonie, ale przede wszystkim karpie.

Karp milicki to tradycyjny produkt regionalny, który w stawach hodowany jest od ponad 800 lat. To oczywiście nie jedyny produkt, który warto zjeść w Dolinie Baryczy. Wśród wyrobów regionalnych znajdują się zarówno przetwory z owoców: konfitury, musy, soki i syropy; miody czy kiszonki z kapusty, ogórków, czosnku i buraków. 

Dolina Baryczy to jednak nie tylko jedzenie. Stawy Milickie to również ostoja ptaków. Występuje tam ponad 270 gatunków. To między innymi orzeł bielik, bocian czarny oraz wiele rzadkich gatunków gęsi i kaczek.

Dolinę Baryczy można zwiedzać zarówno na piechotę, jak i rowerem. Kilometry wygodnych i bezpiecznych ścieżek rowerowych, które biegną przez lasy, wśród stawów i przez miasteczka, są chętnie uczęszczane przez turystów. Dodatkowo płaski teren idealnie nadaje się na wycieczki z dziećmi i spokojną, rekreacyjną jazdę.

Samorząd Województwa Dolnośląskiego zachęca do odwiedzenia zarówno Parku Krajobrazowego, jak i rezerwatu przyrody Stawy Milickie, które udało się uchronić przed skażeniem.