- Nie musimy już dostarczać skierowania osobiście do wybranej placówki, w terminie 14 dni. Poza tym nie będziemy też zmuszani wracać do lekarza, jeśli skierowanie, które nam wystawiono będzie nieczytelne. E-skierowania nie możemy też zgubić i jest ono na stałe zapisane w internetowym koncie pacjenta, i lekarz, który je wystawił może w każdej chwili wygenerować kod powtórnie. - mówi Anna Szewczuk-Łebska, rzecznik dolnośląskiego oddziału NFZ.

E-skierowanie wystawia lekarz jak e-receptę. Wprowadza dane pacjenta do systemy gabinetowego, podłączonego do platformy e-zdrowie lub za pomocą aplikacji gabinet.gov.pl i podpisuje cyfrowo. E-skierowanie można otrzymać w postaci: SMS-a lub e-maila z 4-cyfrowym kodem, lub, na życzenie, wydruk dokumentu. Lekarz będzie mógł wystawić papierowe skierowanie tylko w przypadku awarii i braku dostępu do internetu lub systemu gabinetowego albo systemu e-zdrowie. NFZ twierdzi, że e-skierowania pomogą rozwiązać problem kolejek w szpitalach i do lekarzy specjalistów.

- Przewidujemy, że kolejki się zmniejszą, ponieważ czasami zdarzało się tak, że pacjenci rejestrowali się w więcej niż jednej placówce na dane badanie czy do danego specjalisty. W tej chwili będzie tak, że zarejestrowane skierowanie będzie już przypisane już do konkretnej placówki i nie będzie można go rejestrować równolegle w innej. - mówi Anna Szewczuk-Łebska, rzecznik dolnośląskiego oddziału NFZ.

E-skierowanie, podobnie jak e-recepta może okazać się sporym ułatwieniem dla pacjentów i lekarzy, szczególnie w okresie pandemii.