Komiksy Krystyny Wójcik zostały po prostu wyrzucone do śmieci, jednak mogły ujrzeć światło dzienne dzięki Wojciechowi Wołoszyńskiemu, który od 25 lat daje drugie życie temu, co wcześniej trafiło do śmieci.

- Warto przyjść zobaczyć, co jest tak naprawdę wyrzucane. W jednym miejscu w tej sali są pamiątki po wybitnych artystach, które w zamyśle ludzi są tylko śmieciami. Okazuje się, że to jednak wartość historyczna naszego miasta Wrocławia - mówi Wojciech Wołoszyński, kurator wystawy i kolekcjoner.

Wystawa to zbiór książek, czasopism, zabawek, ale także mebli i sztuki użytkowej z poprzednich dekad, które zostały znalezione na złomowiskach lub skupach makulatury. Zgromadzone przedmioty pokazują międzywojenny i powojenny Wrocław, pozwalają się cofnąć w czasie i opowiadają historię.

- Warto też tu wspomnieć o prywatnej korespondencji powstańca styczniowego, która została odnaleziona. Sa to księgozbiory i biblioteki Próchnickich. Bardzo bardzo dużo przedmiotów, które są wyrzucane, czyli skazane na zapomnienie i to tu jest ta wyjątkowość tej wystawy - zaznacza Mariusz Krajewski, kurator wystawy i historyk sztuki.

To, co na przykład trzydzieści lat temu było nieprzydatne, teraz może okazać się cenną pamiątką. Dotarcie do takich przedmiotów nie jest jednak takie łatwe.

- Tak, to ma schemat. Trzeba codziennie tak mniej więcej koło godziny 20-stej wsiąść na rower, jechać i szukać. Nie ma innego schematu. Tutaj nikt nie wystawia ogłoszenia: dzisiaj będę wyrzucał to i to. Znalezisko to jest ta noc jeźdzenia, szukania i szczęścia trafiania na coś. Trzeba po prostu wyczuć sztukę. Ona mówi sama, nawet skrawek papieru potrafi przemówić, że to coś cennego - wyjaśnia Wojciech Wołoszyński, kurator wystawy i kolekcjoner.

Wystawę można obejrzeć codziennie od godziny 12 w Centrum Kultury Akademickiej i Inicjatywach Lokalnych Czasoprzestrzeń przy ulicy Tramwajowej. Wstęp jest bezpłatny, dodatkowo w weekendy można skorzystać z możliwości oprowadzania kuratorskiego.

- Oprowadzamy pojedyncze osoby oraz grupy i opowiadamy całe historie, skąd te przedmioty się znalazły, do kogo należały i jaką wartość przedstawiają, nie tylko materialną, ale także dla historii Wrocławia - mówi Mariusz Krajewski, kurator wystawy i historyk sztuki.

Wystawa będzie dostępna dla oglądających do 20 czerwca. Po jej zakończeniu będzie istniała możliwość kupienia niektórych przedmiotów.

- Planujemy na koniec tej wystawy zorganizowanie aukcji wybranych przedmiotów. Ona byłaby poprowadzona przez fundację Eklektik Art, która zajmuje się promocją wrocławskich artystów - dodaje Mariusz Krajewski, kurator wystawy i historyk sztuki.

Rzeczy, które zostały znalezione i ocalone, dostały nowe życie. Mieszkańcy Wrocławia, którzy mają takie cenne pamiątki, a nie wiedzą, co z nimi zrobić, mogą zgłosić się do autorów wystawy.