- Założyliśmy, że zbierzemy milion złotych, natomiast oczywiście to jest kwota finalna. Szpital byłby wniebowzięty, gdybyśmy tyle uzbierali. My oczywiście będziemy zbierać i tyle, ile uzbieramy, tyle przekażemy do szpitala - mówi Łukasz Tobys, prezes KFC Gwardii Wrocław.

KFC Gwardia Wrocław zapoczątkowała akcje wsparcia dla białego personelu. Do inicjatywy dołączyły inne wrocławskie kluby, między innymi piłkarski i koszykarski Śląsk.

- Kluby są markami, które mają swoich kibiców, partnerów i sponsorów. We Wrocławiu sport jest na dobrym poziomie marketingowo-sportowym, dlatego postanowiliśmy to wykorzystać. Żeby każdy z klubów, który jest silną marką, dotarł do swoich kibiców, sponsorów i partnerów - dodaje Łukasz Tobys, prezes KFC Gwardii Wrocław.

Pieniądze przeznaczone zostaną na sprzęt ochronny dla lekarzy ze szpitala przy Koszarowej. Do tej pory udało się zebrać ponad 30 tysięcy złotych.

- Na przykład jeśli chodzi o firmy Rawlug, to wpłacili już dla szpitala kwotę 54 tysięcy dolarów, czyli około 220 tysięcy złotych. W dalszej akcji będą uczestniczyć, bo chcemy zamówienia szpitala, ściągnąć z Azji. Tutaj właśnie jest kolejna rola tej firmy, żeby pomóc w tym od strony logistycznej - tłumaczy Łukasz Tobys, prezes KFC Gwardii Wrocław.

Mimo tego że kluby same są w trudnej sytuacji, wrocławskie środowisko sportowe zjednoczyło się w walce z koronawirusem.