Juniorki #VolleyWrocław, które na co dzień uczą się także w Szkole Mistrzostwa Sportowego, wróciły do treningów w hali przy Parkowej. Remont hali poprawił jej funkcjonalność i zdecydowanie podniósł komfort trenowania.

To, co dla nas jest najbardziej zauważalne to to, że przez to, że parkiet się zmienił, to cała hala bardzo się rozjaśniła. Od razu lepiej się trenuje, tym bardziej, że trenujemy popołudniami, a zimą jest ciemno od razu. O wiele lepiej się trenuje w jasnej czystej hali. Fakt, że jest nowa też ma znaczenie. Parkiet jest bardziej miękki, więc lepiej się na nim skacze i rzuca, a my to robimy przez cały trening - mówi Zuzanna Nowak, atakująca juniorek #Volley Wrocław.

Hala przy Parkowej to obiekt Młodzieżowego Centrum Sportu Wrocław. Po remoncie gościć tam będą trzy dyscypliny sportowe: siatkówka, piłka ręczna i koszykówka. W trakcie remontu wymieniona została nawierzchnia, wstawiono także nowe bramki, a cała hala jest bardziej oświetlona.

To była wymiana spowodowana tym, że poprzednia nawierzchnia była mocna wyeksploatowana i należało ją usunąć. To był pierwszy etap. Do tego wykonana została nowa posadzka pod spodem. Z odpowiednią hydro i termoizolacją, czyli taką która chroni przed wodą i niskimi lub za wysokimi temperaturami. Na to została położona sztuczna nawierzchnia z odpowiednimi liniami do określonych sportów - wyjaśnia Marcin Janiszewski z Młodzieżowego Centrum Sportu Wrocław.

Prace trwały zaledwie cztery miesiące i kosztowały blisko 500 tysięcy złotych. Hala należy do miejskiej instytucji i jest udostępniana wrocławskim klubom sportowym, także tym, w których trenuje młodzież. Według trenera #VolleyWrocław inwestycja w infrastrukturę sportową wpisuje się właśnie w systemowe szkolenie młodzieży.

Ta hala wpisuje się kapitalnie w system szkolenia, gdzie zawodniczki mogą znakomicie łączyć edukację szkolną z treningiem sportowym na wysokim poziomie - wyjaśnia Rafał Błaszczyk, trener grup młodzieżowych i członek zarządu #VolleyWrocław.

Co ważne, remont hali i nowa nawierzchnia otwierają przed młodymi siatkarkami nowe możliwości. Teraz zawodniczki swoje mecze domowe rozgrywały w Twardogórze, ale są szanse na to, żeby rozgrywki zostały w stolicy Dolnego Śląska, a siatkarki mogły w końcu grać rzeczywiście u siebie.

Nigdy nie jest tak, że tak naprawdę jesteśmy u siebie w domu, tu we Wrocławiu. Jeśli to się zmieni, to będzie duży plus dla nas jako zawodniczek jeśli chodzi o dojazd, ale też dla kibiców, kiedy będą mogli wrócić, bo to o wiele bliżej i łatwiej. Tutaj nie jest daleko - podkreśla Zuzanna Nowak, atakująca juniorek #Volley Wrocław.

Na tej hali przed remontem meczów rozgrywać nie mogliśmy. Głównie ze względu na nawierzchnię, która tutaj była. Nie tylko była brudna, ale i niebezpieczna. Ta podłoga jest bardzo dobra i tutaj jesteśmy bardzo szczęśliwi. Mówię w imieniu wszystkich zawodniczek i trenerów, bo to było takie nasze dwuletnie staranie - dodaje Rafał Błaszczyk, trener grup młodzieżowych i członek zarządu #VolleyWrocław.

Trybun, które może część osób pamięta, na razie nie ma. Nowe trybuny będą postawione tam, gdzie były. Przy czym w tym momencie nie ma to większego sensu, ponieważ obowiązujące obostrzenia sprawiają, że wszystko tutaj musi się odbywać bez udziału publiczności - zaznacza Marcin Janiszewski z Młodzieżowego Centrum Sportu Wrocław.

Do końca lutego zakończony zostanie także remont części szatniowo-sanitarnej.