35 lat i 231 dni - tyle miał Łukasz Madej, kiedy pokonał Dusana Kuciaka, strzelając jedynego gola dla Ślaska w meczu z Lechią. Pomocnik pojawił się na murawie w 80. min, a sto dwadzieścia sekund później trafił do siatki i do annałów WKS-u.

Do tej pory najstarszym zdobywcą bramki dla zielono-biało-czerwonych na ekstraklasowych boiskach był Janusz Kudyba. W 34. kolejce sezonu 1995/96 trafił do siatki (dwukrotnie) w meczu przeciwko Stali Mielec. Miał wtedy dokładnie 34 lata i 11 miesięcy.

Szansę na "przeskoczenie" Kudyby miał Marcin Robak, który zostałby tym najstarszym, gdyby trafił do siatki w którymś z listopadowych meczów. Uprzedził go jednak Łukasz Madej, który w Gdańsku strzelił swojego ósmego gola dla Śląska.

- Cieszę się, że strzeliłem gola i się przełamałem. Trochę na niego czekałem. Szkoda tylko, że była to jedynie bramka honorowa - mówił po meczu "Madejos". Kolejna szansa na śrubowanie rekordu 9 grudnia. WKS na własnym boisku podejmie Piasta Gliwice.