Kleszcze budzą się do życia w temperaturze powyżej 5 stopni Celsjusza. Można je spotkać w parkach, na łąkach i w lasach. Żyją w wysokich trawach. Dlatego podczas spaceru najbardziej narażone są dolne partie ciała.

- Zakładamy długie spodnie i kryte buty. To przede wszystkim chroni nas przed atakiem kleszcza. Odpowiedni ubiór i bardzo ważna profilaktyka. Jeśli wracamy z lasu, to przede wszystkim musimy się obejrzeć, zdjąć z siebie kleszcze i przede wszystkim wziąć prysznic - mówi Patrycja Opalińska, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych we Wrocławiu.

Chociaż ugryzienie przez kleszcza nie boli, jest niebezpieczne. Kluczowe jest jak najszybsze usunięcie wbitego pajęczaka. Dotyczy to również zwierząt.

Jeżeli aparat gębowy zostanie w skórze to pojawia się silny stan zapalny i obrzęk. Jeśli nie czujemy się na siłach, żeby usunąć kleszcza samodzielnie, lepiej udać się do lekarza weterynarii - wyjaśnia Karol Kirstein, weterynarz.

W przypadku ludzi po spacerze należy dokładnie obejrzeć okolice zgięcia rąk, pachy, szyje i miejsca za uszami, a także pod kolanami. 

Przeglądamy po spacerze całe futro. Jeżeli widzimy, że kleszcz chodzi to oczywiście zdejmujemy go i unicestwiamy - dodaje Karol Kirstein, weterynarz.

Nie ma odpowiednich preparatów, które pozwoliłyby unicestwić kleszcze, dlatego ważna są profilaktyka i odpowiednie zachowanie.

Przede wszystkim w lasach nie pryskamy przeciwko kleszczom. One żyją w roślinności naziemnej, więc trzeba byłoby te opryski prowadzić tak naprawdę, kiedy nie ma jeszcze żadnych liści na drzewach. Musiałyby one docierać do powierzchni ziemii - zaznacza Patrycja Opalińska, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych we Wrocławiu.

Aby uniknąć nieprzyjemności związanych z kleszczami, pierwszą czynnością po powrocie ze spaceru, powinno być dokładne obejrzenie siebie i swoich pupili.