- Statystyka jest taka, że po menopauzie kobiety umierają na serce, to jest absolutnie zabójca numer jeden choroby sercowo-naczyniowe zarówno w Polsce, jak i na świecie - mówi dr hab. Joanna Jaroch, ordynator oddziału kardiochirurgii szpitala im. T. Marciniaka we Wrocławiu. 

Zawał serca najczęstsza przyczyna zgonów wśród kobiet po 50 roku życia

Z najnowszego europejskiego raportu wynika, że 40 procent mężczyzn umiera na choroby sercowe. W przypadku kobiet, odsetek jest wyższy — to aż 49%. Najważniejsza jest świadomość choroby.

- Po pierwsze trzeba wpaść na to, że kobieta po 50 może już rozwijać miażdżyce. Wcześniej panie są chronione estrogenem, lecz później ten hormon zanika - dodaje dr hab. Joanna Jaroch, ordynator oddziału kardiochirurgi szpitala im. T. Marciniaka we Wrocławiu. 

Jak zapobiegać zawałowi serca?

Po 50 roku życia kobiety mogą cierpieć na nadciśnienie, którego skutkiem jest miażdżyca. Osoby o podwyższonym cholesterolu są bardziej narażone na zawał serca i udar mózgu. Często objawy zawału są niecharakterystyczne.

- Czasem to jest tylko gorsze samopoczucie, duszności, bóle pod łopatką przypominające dolegliwości gastryczne. Panie nie wiążą tych dolegliwości z serce i dalej pracują - podkreśla dr Rafał Wyderka, kardiolog w szpitalu im. T. Marciniaka we Wrocławiu. 

U około 15 procent pacjentów, w wykonanym badaniu serca, nie widać zmian w naczyniach, ale nie wyklucza to zawału.

- Dziś mamy bardzo nowoczesne metody obrazowania i możemy wnętrze naczynia zobaczyć od środka i wtedy stwierdzić, czy mamy tam do czynienia z patologią, czy nie. Dlatego apelujemy drogie Panie zgłaszajajcie się do lekarza i badajcie - dodaje dr Rafał Wyderka, kardiolog w szpitalu im. T. Marciniaka we Wrocławiu. 

Obecnie zawał serca w Polsce jest bardzo skutecznie leczony.