Mimo tego, że wszelkie placówki oświatowe zostały zamknięte, zarówno poradnie psychologiczno-pedagogiczne, zakłady poprawcze, szkoły przy zakładach karnych oraz ośrodki rewalidacyjno-wychowawcze dla dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością są i będą póki co otwarte. 

- Specjalne ośrodki szkolno-wychowawcze nie zostały umieszczone w rozporządzeniu Ministerstwa Edukacji Narodowej, które zawiesiło zajęcia dydaktyczno-wychowawczo-opiekuńcze w systemie edukacji. To oznacza, że minister uznał, że powinny funkcjonować. Dzieje się tak, z tego względu, że ośrodki te mają swoje internaty, bursy. Trudno byłoby rodzicom znaleźć opiekę, wobec tego uznano, że lepiej żeby funkcjonowały - tłumaczy Roman Kowalczyk, Dolnośląski Kurator Oświaty.

Sytuacja związana z ośrodkami dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej różni się jednak od zakładów poprawczych i szkół przy zakładach karnych. Wielu podopiecznych ośrodków rewalidacyjno-wychowawczych ma osłabioną odporność. Z tego powodu część rodziców zadecydowała, aby dzieci pozostały w domach. 

- Z tego co wiem wiele takich ośrodków nie będzie działać: zarówno na terenie Dolnego Śląska, jak i we Wrocławiu. Decyzje te zostały również podjęte w stosunku do specjalnych ośrodków szkolno-wychowawczych podległych samorządowi województwa i to jest legalne - dodaje Roman Kowalczyk.

Rodzice, których dzieci mają mniej niż 8 lat mogą skorzystać z 14 dni wolnego, które są przeznaczone na opiekę. Dzięki przepisom specustawy przygotowanej w związku z koronawirusem, mogą oni zostać w domach i nie posyłać swoich podopiecznych do ośrodków rewalidacyjno-wychowawczych.