- Szyje maseczki, żeby nie zachorował nikt na wirusa koronę - mówi s. Walentyna Obszyńska z sióstr zmartwychwstanek.

- Siostra Walentyna przez całe życie kochała szyć, to dla niej nie stanowi problemu. Tym bardziej, że siostra ma super wzrok nie chodzi w okularach. To jest mocarna siostra - podkreśla s. Elwira Szwarc, siostra zmartwychwstanka.

Siostra Walentyna w kwietniu skończyła 101 lat pomaga, bo kocha szyć i dawać coś z siebie innym. Bohaterka mieszka w domu mocarzy. Jest to ośrodek opiekuńczo wychowawczy zajmujący się niepełnosprawnymi dziećmi do 25 roku życia, niestety potem gdy ukończą ten wiek pojawia się problem, gdyż muszą opuścić ośrodek.

- To jest ból, który przeszywa nasze serca, bo my chciałybyśmy, żeby one były z nami zawsze w miejscu, które znają i czują się bezpiecznie. My nie chcemy ich oddawać, żeby czuły się zagubione. Osoby z niepełnosprawnościami mają problem z adaptacją do nowych warunków - mówi s. Elwira Szwarc.

Siostry pragną zbudować dom dla swoich dzieci, aby nie musiały szukać schronienia gdzie indziej.

- Budowa już się zaczęła. Mamy już zbudowane fundamenty, ale czeka nas jeszcze długa droga koszt wybudowania domu to 25 mln - dodaje s. Elwira Szwarc.

Zbiórka na budowę domu mocarzy jest dostępna w internecie na stronie ośrodka.