Poszerzonej kontroli, na zlecenie MPK, dokona niemiecka firma Deutzer, która przeanalizuje stan wszystkich torowisk we Wrocławiu. Czujniki będą mierzyć między innymi zużycie torów, łuki, rozstaw szyn i wysokość zawieszenia sieci trakcyjnej. 

- Rozpoczynamy profesjonalny, trzydniowy audyt naszych torowisk. Tramwaj uzbrojony w kilkadziesiąt maszyn, narzędzi i komputerów wyruszy na wrocławskie tory. Będzie jeździł przez najbliższe trzy dni, przejedzie 200 km. Wszystkie tory, które są dostępne i używane będą poddane temu badaniu. W ciągu kilkunastu tygodni będziemy wiedzieli jaki jest tak naprawdę stan naszych torów - tłumaczy prezes MPK, Krzysztof Balawejder.

- Zaczynamy pomiary torowisk i trakcji MPK. Będziemy je mierzyć za pomocą systemów laserowych, żyroskopów i innych czujników. Naszymi systemami nie zakłócamy komunikacji miejskiej - dodaje Tomasz Winkler z firmy Deutzer.

Dzięki poszerzonej kontroli MPK dowie się, które tory wymagają nagłej interwencji, a której są w dobrym stanie. 

- Wierzę, że za 3 lata nasze tory, jak i MPK, będą w zupełnie innym miejscu. Prosimy o szansę, prosimy o czas - mówi Krzysztof Balawejder.

MPK ma poznać wyniki analizy stanu torowisk i sieci trakcyjnej w ciągu sześciu tygodni.