- To są badania, które do tej pory nie były przeprowadzane na świecie, czyli dzięki naszej opasce rejestrujemy, to co się dzieje na głowie człowieka i przenosimy je na modele wirtualne. Możemy wniknąć w głowę i zobaczyć, to co się dzieje w środku - mówi dr hab. inż. Mariusz Ptak, Wydział Mechaniczny Politechniki Wrocławskiej.

Urządzenie służy do tego, żeby rejestrować, to co się dzieje w mózgu człowieka podczas wypadku, a konkretniej np. głowy sportowca. Do tej pory nie było urządzenia, które podglądało by nasz mózg w czasie urazu, badanie EEG dopiero jest robione w szpitalu po doznaniu obrażenia. Prototyp składa się z kilkunastu czujników, które mierzą przyspieszenia działające na głowę między innymi stopnia natlenienia krwi, opaska posiada także wiele innych czujek.

- Czujnik pulsu, czujnik temperatury i kwasowości potu. Ilość sensorów, którą wpakowaliśmy w tę opaskę jest duża i patrząc na zakres pomiaru, to jest to jedno z najbardziej zaawansowanych rozwiązań - podkreśla Marek Sawicki, Wydział Mechaniczny Politechniki Wrocławskiej.

Doktorant Politechniki Wrocławskiej także tworzy animacje do projektu i grafiki, które obrazowują to co się dzieję z mózgiem dziecka podczas wypadku.

- To co widzimy wygląda, jak film, ale tak naprawdę to obliczenia komputerowe pokazujące nam, jak wpływają na siebie materiały podczas uderzenia, co pozwala zobaczyć poprzez symulację, jak taki uraz mózgu może wyglądać - dodaje Johannes Wilhelm, Wydział Mechaniczny Politechniki Wrocławskiej.

Twórcy opaski przekonują, że pozwoli ona nie tylko na dokładne prześledzenie, w jaki sposób dochodzi do uszkodzeń i dysfunkcji w mózgu w wyniku zderzeń i upadków, ale może pomóc np. w pracach nad sprzętem zabezpieczającym głowę (np. testach kasków).