Oczywiście, że jest potrzebna. Jeżeli seniorzy będą przychodzić w tych godzinach to mniejsze ryzyko dla nich.

Poza tymi godzinami po sklepach chodzi mnóstwo seniorów. Wtedy, kiedy ja mogłabym zrobić zakupy po pracy, wracając z dyżuru, to nie mogę. Poza tym jest gro ludzi, którzy siedzą z dziećmi w domu, ugotowaliby obiad czy cokolwiek innego i nie mogą. Pić się człowiekowi zachce po drodze i nie może nic kupić. 

Nie wiem, czy to jest dobry pomysł. Z mojej perspektywy jest to raczej utrudnienie, ale nie wiem, czy seniorzy korzystają z tej godziny dla seniorów, bo nie mogę wejść do sklepu. 

Nie korzystam z godziny dla seniorów. A gdzie to ma być? Ja nie wiem. 

Godzina dla seniorów wpływa nie tylko na plan dnia osób przed 60. rokiem życia, ale także na pracę sprzedawców. Jak według nich sprawdza się godzina dla seniorów?

Godzina dla seniorów wspaniale się sprawdza. Seniorzy przychodzą w tych godzinach i robią zakupy. Noszą maseczki, rękawiczki i pojedynczo wchodzą. 

Jest mniejsza liczba klientów, seniorów też jest mniej. 

Zapytanie o skuteczność godziny dla seniorów i o jej realny wpływ na liczbę zachorowań na koronawirusa postanowiliśmy skierować do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, jednak odpowiedzi nie otrzymaliśmy. Z naszych obserwacji wynika, że godziny dla seniorów utrudniają codzienne życie ludziom, którzy seniorami nie są, a osoby starsze w sklepach pojawiają się niezależnie od pory dnia.