-Najstarsza część to neogotyk projektu Alberta Graua, znanego architekta wrocławskiego z końca XIX w. To jest kompleks budynków szpitalnych. Pierwsza zabudowa była ufundowana przez fundację, która później stała się Czerwonym Krzyżem żeńskim. Obiekt rozbudowywany na przełomie wieków stanowi kompleks z własnym parkiem i murami- opowiada Łukasz Krzywka, historyk sztuki.

 

Budynek wraz z przyległym ogrodem wybudowany został w 1885 r. Późniejsze lata zmieniły jego konstrukcje. Pod okiem konserwatora zabytków prowadzone prace przywróciły dawny stan świetności. Wnętrza zostały przystosowane na cele mieszkaniowe. Ze szpitalnych sal powstały nowe pomieszczenia  zachowujące oryginalny układ przestrzenny.

-Przy trwającej 3 lata budowie, wiele rzeczy musieliśmy odkryć i sprawdzić by wykonać projekty dalszej budowy. Archiwa archiwami, ale musieliśmy mieć pewność, że oznaczone ściany nośne są we właściwych miejscach. Usunęliśmy też wszystkie dobudówki powstałe w PRLu, które odbiegały od konstrukcji pierwotnej. Odtworzyliśmy oryginalny charakter- mówi Bartosz Rychlak, kierownik budowy

 

Mimo pełnionej niegdyś funkcji użytkowej, szpital obfity był w bogactwo detali, które inwestor starał się odtworzyć. Udało sie nawet uzupełnić  oryginalne lamperie marmurowe. wyjątkowy kamień pobrany był ze źródła czyli kamieniołomu, który nadal istnieje od czasów budowy szpitala.

 

- Mamy 90 lokali mieszkalnych i 10 biurowych, od frontu budynku ma być lokal z przeznaczeniem na funkcje restauracyjne. Części wspólne są zagospodarowane w taki sposób by stanowiły o ponadczasowej wartości tego miejsca- mówi Eryk Nalberczyński, dyrektor ds. sprzedaży Lokum Deweloper.

 

Wiele z lokali jest już zarezerwowanych. Deweloper podkreśla, że ceny za metr kwadratowy są adekwatne do lokalizacji i standardu inwestycji. Przewiduje także możliwość przeznaczenia części lokali na najem dobowy. Od strony ul. Poniatowskiego powstanie dostępna dla wszystkich restauracja.