- My tak naprawdę nie wiemy, co nas czeka. Ta krzywa się bardzo wypłaszczyła, ale nie łudźmy się, że to jest koniec epidemii. To jest pandemia pełzająca, która będzie trwała do końca roku w naszej opinii i tych pacjentów będzie przybywać, a osoby, które wymagają intensywnej terapii respiratorem są leczeni nawet do trzech tygodni - mówi prof. Waldemar Goździk, kierownik Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii USK.

Nowy pododdział intensywnej terapii zacznie funkcjonować na początku przyszłego tygodnia. Miejsce to otworzy osiem stanowisk z możliwością rozbudowy do 14. Do dyspozycji OIOMU będzie również karetka.

- Odebrałem ambulans, który jest zakupiony ze środków prezydenta Wrocławia, a więc będziemy mieli możliwość transportowania tych pacjentów w całym regionie dolnośląskim - dodaje prof. Waldemar Goździk, kierownik Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii USK.

Firmy z całej Polski wspomogły nowy poddział intensywnej terapii kupując nowoczesny sprzęt.

- W tej chwili wyposażyliśmy już 15 szpitali na terenie całego kraju. Wspólnie zdobyliśmy 4 respiratory - podkreśla Andrzej Przybyło, prezes zarządu AB S.A.

- Są to respiratory najwyższej światowej klasy jest to sprzęt, który każdy szpital chciałby mieć na świecie - dodaje Piotr Pobrotyn, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

- Przekazaliśmy jako firma 2 mln złotych dla polskiej służby zdrowia, następnie, dzięki klientom i pracownikom zebraliśmy dodatkowe 3 mln. W ramach zbiórki możemy pomóc 20 szpitalom w całej Polsce - mówi Arkadiusz Przybył, Santander Bank Polska S.A.

Wrażliwość polskich firm na potrzeby szpitali w czasie koronawirusa jest bardzo duża. Nowy pododdział intensywnej terapii przy ul. Chałubińskiego został powołany jako zabezpieczenie dla OIOM-ów dwóch szpitali jednoimiennych na Dolnym Śląsku.