Do Wojskowego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu przywieziono 30 osób, które późnym popołudniem w niedzielę zostały przetransportowane dwoma wojskowymi samolotami z Francji gdzie najpierw ewakuowano je z regionu Wuhan. Lekarze oceniają te osoby jako zdrowe, ale na wykluczenie koronawirusa trzeba będzie poczekać.

-W niedzielę wieczorem przybyła do nas trzydziestoosobowa grupa gości z Wuhan. Osoby te będą poddane kwarantannie w naszym szpitalu. Wśród osób znajdują się kobiety, dzieci i mężczyźni- wyjaśnia Płk. Wojciech Tański.

 

-Z informacji jakimi dysponujemy stan zdrowia osób jest dobry są to osoby zdrowe- mówi Artur Lipczyński, specjalista chorób zakaźnych i chorób wewnętrznych- badania będą wykonane wkrótce, prowadzimy obserwację pacjentów. Będą regularne obchody lekarskie, a do dyspozycji pozostaje zespół kilkunastu pielęgniarek- dodaje Lipczyński.

Płk. Tański wyjaśnia, że oddział jest odizolowany z ograniczoną drogą dostępu, tylko powołany personel może się tam dostać. W ramach tego oddziału wyodrębnione zostało osobne pomieszczenie w razie gdyby pojawiły się u któregoś z pacjentów niepokojące objawy.

Pacjenci są pod stałą opieką lekarską a przedstawiciele wojska podkreślają, że kwarantanna jest dobrowolna. Wojskowi medycy zaznaczają że nie ma mowy o zagrożeniu. Osoby poddane obserwacji zostaną zwolnione do domu zaraz po otrzymaniu wyników negatywnych, które mają być znane w ciagu najbliższych dni.

- Szpital działa w sposób niezakłócony, pogotowie ratunkowe pracuje jak na codzień. Wraz z Inspekcją Sanitarną będą konsultowane sprawy pacjentów. Jeżeli nic złego się nie wydarzy będziemy podejmować decyzję o dalszym postępowaniu- mówi Płk. Tański