Polinka działa od siedmiu lat, tak długiej przerwy nie miała jeszcze nigdy. Od 1 lipca turyści, którzy odwiedzają  stolicę Dolnego Śląska mogą znów podziwiać ją z lotu ptaka. 

- Z każdą minutą widzimy coraz większe zainteresowanie po tej przerwie. Spodziewamy się wielu turystów właśnie w weekend, przy okazji zwiedzania Hydropolis - mówi Tomasz Galasa, Kierownik Kolei Linowej Polinka.

Kolejka jest dostosowana do obecnej sytuacji epidemicznej. W wagonie zamiast 15 osób mogą być tylko cztery. A o godzinie 10 i 13:30 jest półgodzinna przerwa sanitarna na dezynfekcję. Dodatkowo są wydzielone strefy bezpieczeństwa. Od teraz kolejka będzie działa w innych godzinach niż dotychczas.

- Zmieniliśmy godziny funkcjonowania. W weekendy jesteśmy otwarci od 10 do 19, a w tygodniu od 7 do 16 - dodaje kierownik.

Polinka będzie kursować tak często, jak tylko to będzie potrzebne.

- Właściwie kursuje bez przerwy. Wystarczą dwie osoby, wtedy uruchamiamy wagony - podsumowuje kierownik. 

Obecnie nad Odrą kursują dwa wagoniki. Czas przejazdu zależy od woli pasażera. Może wynieść albo dwie albo 3,5 minuty.