Pomysł projektu narodził się potrzebą chwili na przełomie marca i kwietnia, jak pandemia u nas się rozpoczęła. W szpitalach wynikły braki środków ochrony indywidualnej - mówi prof. Tomasz Kurzynowski z Politechniki Wrocławskiej. 

Projekt realizowany jest przy wsparciu Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Wytwarzane w jego ramach artykuły można podzielić na trzy grupy.

Środki ochrony osobistej, do której zaliczają się przyłbice, maski, łączniki do masek ochronnych. Druga grupa produktów to produkty do wsparcia procedur diagnozowania, np. wymazówki. Trzecia grupa produktów to te do wsparcie procedur leczniczych, czyli np. łączniki  i przejściówki do masek tlenowych - mówi dr inż. Iryna Smolina z Politechniki Wrocławskiej. 

Dzięki procedurom przyrostowym - inaczej nazywanym drukiem 3D - wykorzystywanym przy produkcji najpotrzebniejszych artykułów medycznych, czas ich wytwarzania jest zaskakująco krótki. 

Czas wytwarzania zależy od wielkości elementu. W przypadku prostych i małych elementów może być to od kilkunastu do kilkudziesięciu minut. Jeżeli są to duże i skomplikowane elementy może się to wydłużyć do dwunasty godzin - mówi mgr inż. Piotr Gruber z Politechniki Wrocławskiej. 

Razem ze szpitalem będziemy pracować nad modelami, które będą niezbędne. Będziemy konsultowali się z nimi na temat tych elementów i później będą one wytwarzane na podstawie właśnie takich modeli, które będą wcześniej skonsultowane - mówi mgr inż. Viktoria Hoppe z Politechniki Wrocławskiej. 

Produkty wytwarzane w ramach projektu Politechniki Wrocławskiej będą odpowiadać na najpilniejsze potrzeby szpitali w sytuacjach, gdy zamówione przez nich materiały nie dotrą na czas.