Monika Szymańska związana jest ze środowiskiem kobiecym. Założyła Partię Kobiet, a później Stowarzyszenie Dolnośląski Kongres Kobiet. Pomaga jednak nie tylko kobietom.

- Pomaga słabszym, walczy o równouprawnienie. Kocha zwierzęta, jest ich miłośniczką. Związana z Partią Zielonych, więc jest osobą bardzo ciepłą, miłą, która zawsze wszystkim pomagała. Część swojego osobistego życia poświęcała dla innych, dlatego my staramy się teraz jej pomóc w trudnych chwilach - mówi Jolanta Syposz-Wojtkowiak, przyjaciółka Moniki Szymańskiej ze Stowarzyszenia Dolnośląski Kongres Kobiet.

Pomóc można na dwa sposoby. Przekazując dowolną kwotę na konto fundacji Votum, która prowadzi zbiórkę lub biorąc udział w licytacji na grupie. Jak podkreśla przyjaciółka Moniki Szymańskiej, każda pomoc jest ważna.

- To pomaganie daje nam dużo satysfakcji, a w takiej sytuacji, kiedy wymaga tego osoba chora, jest dla nas cenne. Każdy grosz, każda złotówka są ważne. Nie zależy nam na kwotach, tylko na najprostszej złotówce, dziesięciu złotych, żeby jej pomóc. Bardzo Nam na tym zależy. Jest to choroba, która zaskoczyła ją i nas. Jeszcze niedawno byłyśmy razem, organizowałyśmy różne spotkania - dodaje Jolanta Syposz-Wojtkowiak, przyjaciółka Moniki Szymańskiej ze Stowarzyszenia Dolnośląski Kongres Kobiet.

Po zabiegu zalecana jest chemioterapia. Z powodów medycznych zabieg nie mógł odbyć się w Polsce, a jego koszt wyniósł prawie 200 tysięcy.

- Leczenie chemioterapią będzie odbywało się w Berlinie albo w Polsce, w zależności od tego, czy będzie taka możliwość, od stanu zdrowia Moniki oraz od tego jakie będą dalsze zalecenia lekarskie - zaznacza Jolanta Syposz-Wojtkowiak, przyjaciółka Moniki Szymańskiej ze Stowarzyszenia Dolnośląski Kongres Kobiet.

Chociaż oczy całego świata zwrócone są na koronawirusa, inne poważne problemy nie znikają, dlatego warto o nich pamiętać.