W związku z pandemią koronawirusa wiele firm nie może normalnie funkcjonować. Bank Gospodarstwa Krajowego wprowadza nowy produkt - pożyczki płynnościowe, które mają być uzupełnieniem tarczy antykryzysowej. 

Pożyczka płynnościowa jest adresowana do tych przedsiębiorców, których biznes najbardziej ucierpiał przez pandemię koronawirusa. Nie ma ograniczenia jeśli chodzi o branżę. Wszelkie mikro, małe i średnie firmy mogą ubiegać się o ten rodzaj wsparcia. Bank Gospodarstwa Krajowego chce uruchomić ten program w ostatnim tygodniu kwietnia. 

- Będzie można składać wnioski przez pośredników, którzy teraz są wyłaniani przez BGK, lista tych pośredników znajduje się na naszej stronie internetowej  - mówi Paweł Chorąży, dyrektor zarządzający pionem funduszy europejskich Banku Gospodarstwa Krajowego.

Proces pozyskania pożyczki ma być maksymalnie uproszczony. Najważniejszymi warunkami będzie wykazanie, że to właśnie pandemia miała bezpośredni wpływ na utratę płynności finansowej danego przedsiębiorstwa oraz przedstawienie planu zagospodarowania pożyczki. Projekt jest finansowany z unijnego Programu Operacyjnego Innowacyjny rozwój. 

- Maksymalna kwota przypadająca na jednego przedsiębiorce jest stosunkowo wysoka, ale chcielibyśmy, żeby były to pożyczki nieprzekraczające miliona złotych - dodaje dyrektor BGK. 

Pożyczka nie zakłada żadnych dodatkowych opłat. Co to oznacza? Gdy przedsiębiorca podpisze umowę, jednocześnie otrzyma dotację na spłatę oprocentowania. Dodatkowo uregulowanie pierwszej raty będzie można odroczyć do pół roku od zaciągnięcia pożyczki. A raz w roku przez pierwsze dwa lata przedsiębiorca będzie mógł skorzystać z dwumiesięcznych wakacji kredytowych.

- Jest to także długa pożyczka, bo do sześciu lat. Sposób zabezpieczenia jest także bardzo prosty, w większości są to weksle in blanco. W przypadku wyższych kwot mogą być wymagane większe zabezpieczenie - podsumowuje dyrektor BGK. 

Utrzymanie płynności to obecnie jedno z największych wyzwań dla wielu firm.