Premier Mateusz Morawicki poinformował o przedłużeniu wszelkich obostrzeń, które zawiera rozporządzenie. Nadal z domu można wychodzić jedynie do pracy, sklepu czy apteki. Zamknięte pozostają wszelkie instytucje kultury, salony kosmetyczne i fryzjerskie, a także restauracje. Władze państwowe wraz z służbami bezpieczeństwa apelują o pozostanie w domach. W przeciwnym razie można otrzymać mandat.

Za spacery w parku już rozdaliśmy mandaty po 100, ale nawet 500 złotych. Wszystko zależy od sytuacji, na miejscu funkcjonariusz kwalifikuje dane zachowanie i podejmuje decyzje - mówi Waldemar Forysiak, rzecznik prasowy Straży Miejskiej we Wrocławiu.

Święta Wielkanoce należy spędzić w ścisłym gronie rodzinnym, jak podkreśla premier Morawicki, jest to nie zbędne, by nie. Doprowadzić do nagłego wzrostu zachorowań.

Zamkniecie placówek oświaty oraz lotnisk przedłużono do 26. kwietnia. Matury i egzamin kończący podstawówkę zostaną przełożone. Odbędą się najwcześniej w czerwcu. Ich daty jeszcze nie są znane, jednak polski rząd zapewnia, że o decyzji poinformuje z trzytygodniowym wyprzedzeniem.

Wszelkie tereny zielone, które pełnią funkcje publiczne takie jak parki, lasy czy promenady zostały zamknięte, jest kilka wyjątków, które dopuszczają przemieszanie się po tych obszarach. Funkcje zawodowe, religijne czy te związane z wolontariatem na rzecz walki z koronawirusem. Jeśli jednak funkcjonariusz wystawi mandat, można go nie przyjąć. 

Jeżeli ktoś rzeczywiście uważa, że nie powinien płacić konkretnego mandatu, to może go nie przyjąć. Wtedy sprawa trafi do sądu i to on rozstrzygnie czy osoba będzie pociągnięta do odpowiedzialności - tłumaczy Robert Staszewski, radca prawny.

Ograniczenia w zakresie organizacji imprez masowych będzie obowiązywało do odwołania.