- Jeśli chodzi o nasze wsparcie to najczęściej nasi przedsiębiorcy korzystają z gwarancji de minimis. Jest to bardzo duża pomoc, bo jedynie 20% kredytu pozostaje do zabezpieczenia - mówi Ewa Nowak-Iskra, dyrektor regionu dolnośląskiego Banku Gospodarstwa Krajowego.

Pieniądze mogą być przeznaczone na bieżące wydatki na przykład wynagrodzenia dla pracowników. Do tej pory udało się udzielić ponad 7 tysięcy gwarancji na kwotę przekraczająca 3,5 miliarda złotych. Wciąż pojawiają się kolejne zapytania.

- Przyrost w stosunku do początku roku przed wybuchem pandemii to 70% więcej, jeśli chodzi o wykorzystanie tych gwarancji. Przedsiębiorcy wciąż są na etapie poszukiwać. Teraz widać wyraźnie, że jest coraz więcej zapytań i ja zakładam, że ta skala będzie wciąż rosła - zaznacza Robert Kasprzak, dyrektor zarządzający pionem zarządzania produktami Banku Gospodarstwa Krajowego.

BGK współpracuje z bankami komercyjnymi i to tam przedsiębiorca powinien złożyć wniosek o pomoc. Procedura jest bardzo prosta, a lista banków kredytujących jest dostępna na stronie BGK.

- Tak, jak widzę to część firm korzysta z okazji, że jest moment kryzysu i na przykład przyspiesza niektóre innowacje, po to, aby dostosować się do obecnych potrzeb rynku - dodaje Ewa Nowak-Iskra, dyrektor regionu dolnośląskiego Banku Gospodarstwa Krajowego.

- Ewidentnie jesteśmy na starcie tego procesu, kiedy przedsiębiorcy szacują skalę swoich potrzeb, skutki rzeczywiste, które spowodowała pandemia. Będą kierowali się do banków o nowe finansowania - tłumaczy Robert Kasprzak, dyrektor zarządzający pionem zarządzania produktami Banku Gospodarstwa Krajowego.

Wsparcie Banku Gospodarstwa Krajowego i udzielane gwarancje mogą pomóc przetrwać przedsiębiorcom ten trudny okres.