Rodacy Rodakom to coroczny koncert charytatywny, który organizowany jest w Krośnicach już od piętnastu lat. Wydarzenie ma na celu zwrócenie uwagi Polaków mieszkających na terenie kraju, jak wielu ich rodaków od lat przebywa na obczyźnie, np. na Ukrainie i Białorusi.

— Bardzo się cieszymy, że możemy ubogacić się. Myślę, że są tu mieszkańcy nie tylko gminy Krośnice, i że jest taka potrzeba — mówi Andrzej Biały, wójt gminy Krośnice — Musimy też pamiętać, że mieszkańcy naszych terenów, tutaj, na Dolnym Śląsku, i gminy milickiej, to potomkowie mieszkańców z Kresów Wschodnich. Jest więź, jest radość z obcowania razem chociaż przez te kilka chwil i ze wspaniałą kulturą — dodaje.

Odległość od ojczyzny nie jest przeszkodą dla pielęgnowania i kultywowania polskiej tradycji. Zespoły pochodzące ze wschodu zaprezentowały kolędy oraz utwory z polskiego XX-lecia międzywojennego. Polska tożsamość, wciąż żywa w rodakach za granicą, co roku łączy Polaków we wspólnym świętowaniu.

— Zostawiam wszystko, żeby tu przyjechać, żeby razem zachęcić ludzi — to nas jednoczy. Wspólnota Polaków w Polsce, Polaków na Ukrainie, Białorusi i w Rosji. Takie koncerty charytatywne jednoczą nas i Polacy w Polsce powinni to pokazać — mówi ks. bp Leon Dubrawski.

Koncert to okazja do odwiedzenia swojego kraju. Rodacy żyjący na co dzień poza granicami kraju nie mają możliwości przyjazdu do Polski.

— Najważniejszy jest przyjazd do ojczyzny — mówi Krzysztof Świderek, konsul generalny RP w Winnicy i Irkucku Tutaj rodacy z zagranicy ładują akumulatory, tutaj robią zakupy. Tutaj poznają nowych przyjaciół i tutaj nawiązują się nowe przyjaźnie. Organizacje polskie mają partnerów wśród polskich szkół, organizacji pozarządowych i zajmują się pomocą Polakom, ale przede wszystkim spotykają się z naszymi ludźmi, z naszymi obywatelami, szukają swoich członków rodziny i znajdują ich, szczególnie na Dolnym Śląsku, dodaje.

Jak co roku, podczas krośnickiego koncertu, wolontariusze zbierali pieniądze, które zostaną przekazane na rzecz Polaków żyjących na Ukrainie i Białorusi. W tym roku udało się zebrać ponad 2090 złotych.