- Wielką Orkiestra Świątecznej Pomocy zafascynowałem się już w 1992 roku, kiedy Jerzy Owsiak rzucił hasło zbiórki wtedy 20 tysięcy na operacje dziecka. Minęło prawie  30 lat, a orkiestra dalej gra - kupuje sprzęt do szpitali, co pozwala ratować najmłodszych i polepszać komfort życia tych nieco starszych. Dla mnie był to 25. finał. Od kilku lat próbuje też zachęcić moją córkę  Anie do pomocy. Od czterech lat zbiera pieniądze do puszki razem ze mną — mówi Dominik Kłosowski, Radny Rady Miejskiej Wrocławia. 

Rondo, które ma w przyszłości nosić nazwę Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy znajduje się przy Alei Karkonoskiej. Do tej pory rondo nie miało nazwy. 

- Składam wniosek do Prezydenta Wrocławia - Jacka Sutryka, ten wniosek trafia do Banku Nazw, przechodzi całą procedurę, na końcu wniosek będzie poddany głosowaniu na sesji Rady Miasta Wrocławia, jeśli radni przegłosują wniosek, to rondo otrzyma nazwę WOŚP-u - dodaje radny. 

- Genialny pomysł, za który chciałbym podziękować Dominikowi Kłosowskiemu. Bardzo chętnie przystałem na ten pomysł, bo jest to jedna z największe pomocowe dzieło w historii Polski.  Chcielibyśmy, aby za dwa lata, w roku jubileuszowym rondo już nosiło nazwę WOŚP-u— podsumowuje Jacek Sutryk, Prezydent Wrocławia.

Aby nazwa mogła wejść w życie potrzebne jest większość zwykła podczas głosowania. Co to oznacza? Wystarczy, że liczba głosów za będzie większa niż przeciw. Proces nadawania nazwy może potrwać nawet rok. Pomysłodawca chciałaby, aby jubileuszowy 30. finał był uczczony nową nazwą.