W przyszpitalnym punkcie szczepień przy ul. Borowskiej od rana tłum wrocławskich  seniorów. Sami mówią, że najgorsze- czyli zapisanie się na szczepienie - mają za sobą. 

— Kazałam mężowi z 14 na 15 stycznia obudzić się o północy i po 10 minutach już mieliśmy to załatwione - mówi Bożena Skawska z Wrocławia. 

Ale zapisując się większość korzystała z pomocy dzieci lub znajomych. 

— Mieliśmy inne miejsce, na ul. Rakietowej, ale tu nam zmienili. Potem 2-3 krotnie do nas dzwoniono i przypominano o dzisiejszym szczepieniu, także organizacyjnie bardzo fajnie  - mówi Anna i Zbigniew Wierzbiccy z Wrocławia. 

Pierwsi seniorzy już cieszyli się, że są zaszczepieni. 

— Córka studiuje w Anglii i zaszczepiła się 5 stycznia i przekonała mnie, że też powinienem, to się zaszczepiłem  - mówi Jan Łuszczak,  senior z Wrocławia. 

Samo szczepienie trwa dosłownie chwilkę.  Najpierw jednak trzeba wypełnić ankietę, potem konieczna jest konsultacja u lekarza i wreszcie szczepienie. 

—  Powolutku, a boli coś? Nie nic zupełnie - mówi senior. 

—  Zawsze podziwiam naszych seniorów, zdyscyplinowani, punktualni, na czas i ich wielkie poczucie odpowiedzialności. Zgłaszają się systematycznie, zgodnie z planem, obserwujemy ich po szczepieniu i wszystko przebiega prawidłowo - mówi Dorota Kuczyńska, koordynatorka szczepień w USK we Wrocławiu. 

Każdy pacjent musi kilkanaście minut po szczepieniu poczekać w poradni. A do samego szczepienia nie trzeba się specjalnie przygotowywać, ale warto pamiętać o jednym. 

— Zwracamy uwagę na to, by seniorzy przychodzili po śniadaniu, wypoczęci i zdrowi. Ważne, by przychodzili z kimś z rodziny, z osobami, które mogą ich wesprzeć - dodaje Dorota Kuczyńska, koordynatorka szczepień w USK we Wrocławiu. 

 I większość takie wsparcie - dzieci lub wnuków - ma.  Pan Roman przyszedł do szpitala razem z mamą. 

— Tu obsługa bardzo fajna, wszystko szybko poszło. Ja przekonany jestem do szczepień i mama też - mówi Roman Magierek, syn seniorki z Wrocławia.    

 Niestety, nie wszyscy seniorzy będą mogli skorzystać ze szczepień. Do końca marca wszystkie terminy są zajęte. 

— Może się zdarzyć, że senior się zapisał i z różnych przyczyn nie przyjdzie. Wtedy kolejny senior z kolejki będzie poinformowany o szczepieniu i może skorzystać - mówi dr Edwin Kuźnik, szpitalny zespół ds. szczepień na Covid-19. 

Jedyną szansą jest to, że do Polski trafi więcej szczepionek. W tym tempie do końca marca zaszczepionych na Covid-19 będzie zaledwie 3 mln Polaków.  

— Jesteśmy bardzo zadowoleni, kolejna dawka 15 lutego - mówi Bożena Skawska z Wrocławia.