Obie drużyny zmagają się z problemem kontuzji, do których dochodziły absencje powodowane powołaniami do reprezentacji narodowych. Dlatego też towarzyskie spotkanie rozegrane w Sosnowcu było przede wszystkim sprawdzianem gry w nieco innym ustawieniu i szansą dla dotychczasowych zmienników. Na boisku nie zobaczyliśmy m.in. dwóch z trzech najlepszych zawodników rundy jesiennej LOTTO Ekstraklasy - Marcina Robaka i Carlitosa Lopeza.

Trener Urban w linii defensywnej zdecydował się na czwórkę Pawelec, Celeban, Poprawa i Augusto. Portugalczyk otrzymał więc pierwszą szansę od... sparingu z Piastem Gliwice (na początku września). Śląsk, który rozpoczął w najsilniejszym (biorąc pod uwagę wszelkie absencjce) możliwym na ten moment składzie, prezentował się bardzo solidnie. Wrocławianie nie dopuszczali Wiślaków do sytuacji podbramkowych, samemu często próbując zaskoczyć Cuestę strzałami zza szesnastki.

Bardzo blisko pierwszego trafienia w meczu był Piech. Napastnik posłał świetne uderzenie na bramkę rywali, a piłka zatrzymała się na poprzeczce. Wisła odpowiedziała akcją Małeckiego, ale groźniejszy i konretniejszy był WKS. Wynik mógł otworzyć Piech, Kosecki, aż w końcu zrobił to Pich. Słowak wykorzystał dobrą akcję i asystę "Kosy", trafiając do siatki z bardzo bliskiej odległości.

Po zmianie stron w szeregach wrocławian zobaczyliśmy Srnicia i Pałaszewskiego (weszli na boisko w 58. min). Więcej roszad w składzie przeprowadził Kiko Ramirez i to krakowianie mieli dwie najlepsze okazje na gola w tej części gry. Wojtkowski trafił słupek, a w doskonałej sytuacji Ze Manuel przegrał pojedynek ze Słowikiem. Dzięki temu Śląsk do końca zachował czyste konto.

Przez ostatnie 15 minut Wisła musiała walczyć w "10". Faulowany przez Poprawę Kolar nie mógł kontynuować rywalizacji, a Kiko Ramirez na ławce rezerwowych miał już tylko bramkarza, Buchalika. Z kolei końcowe 10 minut w barwach WKS-u zagrali Scalet, Kucharczyk i Krocz. Ten pierwszy miał nawet szansę na bramkę, ale jego strzał udanie obronił Cuesta. Dla całej trójki młodzieżowców, występującej na codzień w zespole rezerw, było to premierowe spotkanie w I drużynie Trójkolorowych.

Za Śląskiem udany test przed ważnymi starciami, z których najbliższe już 19 listopada. Wrocławianie podejmą u siebie Arkę Gdynia.  Tydzień później derby z Zagłębiem. Bilety TUTAJ. Bądźcie z nami, bo zbliża się #CzasRewanżu!

Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 1:0 (1:0)
Bramki: 1:0 - Pich 45'

Śląsk: Słowik - Pawelec, Poprawa (80. Krocz), Celeban, Augusto, Chrapek (58. Srnić), Vacek, Madej (58. Pałaszewski), Kosecki (80. Kucharczyk), Pich, Piech (80. Scalet).

Wisła: Cuesta - Bartkowski, Świątko, Sadlok (46. Cywka), Pietrzak - Perez (66. Laskos), Halilović - Ze Manuel (61. Kostal), Wojtkowski, Małecki (61. Kolar), Ondrasek (46. Bałaniuk).