Licznie zgromadzona publiczność na Stadionie im. Alfreda Smoczyka była świadkiem bardzo emocjonujących zawodów. W drużynie gospodarzy najlepiej spisywali się kapitan: Piotr Pawlicki (10 punktów + 2 bonusy) oraz niespodziewanie junior Bartosz Smektała, autor 10 punktów. Wśród naszych zawodników zdecydowanie najlepiej prezentowali się Vaclav Milik (15 pkt) oraz Tai Woffinden (10 punktów + 2 bonusy), który przed meczem zadeklarował chęć pozostania w klubie w sezonie 2018.

Od mocnego uderzenia rozpoczęli spotkanie zawodnicy Betard Sparty. Zwycięstwo biegowe Taia Woffindena oraz punkt Szymona Woźniaka dały nam pierwsze i jak się później okazało jedyne prowadzenie w meczu 4:2. Na odpowiedź gospodarzy nie trzeba było długo czekać. Wyścig juniorski zakończył się ich zwycięstwem 5:1. W pierwszej serii startów z dobrej strony pokazał się również Vaclav Milik, który za plecami przywiózł Janusza Kołodzieja oraz juniorów obu drużyn. Po pierwszej serii startów na tablicy wyników 14:10 dla Unii.

Pierwsze podejście do rozegrania biegu nr 4 wzbudziło wiele kontrowersji. Po upadku trójki zawodników na pierwszym łuku pierwszego okrążenia wykluczony został Szymon Woźniak. W powtórce biegu bezkonkurencyjny okazał się być Tai Woffinden przywożąc do mety 3 punkty. W kolejnym biegu zwyciężyli Leszczynianie 4:2, za sprawą Janusza Kołodzieja, który zanotował najlepszy czas dnia: 59,47s. Bieg nr 7 to szybka odpowiedź wrocławian i wygrana pary Milik, Drożdż 4:2. Na tablicy wyników Unia: 23, Sparta: 19

Po drugiej przerwie na kosmetykę toru, duet Woźniak - Woffinden odniósł pierwsze tego dnia podwójne zwycięstwo. Niesieni dopingiem około 800-osobowej grupy kibiców zgromadzonej w sektorze gości pokonali 5:1 parę Kołodziej, Kubera. Niestety, kolejne dwa biegi przyniosły zupełnie odwrotny rezultat i po trzeciej serii wyścigów Unia prowadziła już 34:26

Bieg nr 11 po raz kolejny poderwał kibiców Sparty z miejsc. Maciej Janowski w parze z Szymonem Woźniakiem wygrywają 5:1 i przewaga gospodarzy kurczy się już zaledwie do 4 punktów. Odpowiedź gospodarzy była natychmiastowa i już w następnym biegu odnieśli podwójne zwycięstwo, wychodząc na prowadzenie 40:32 co sprawiło, że sztab szkoleniowy Sparty Wrocław mógł skorzystać z rezerwy taktycznej. Tak też się stało – w miejsce Andzeja Lebedeva desygnowany został Maciej Janowski, który jednak zanotował defekt zaraz po wyjściu ze startu. Odpowiedzialność na swoje barki wziął zatem Vaszek, który osamotniony wygrał bieg, ustalając wynik przed biegami nominowanymi na 43:35.

Przed ostatnimi dwoma biegami menedżer Rafał Dobrucki nadal miał prawo do wykorzystania RT. Tak więc w biegach nominowanych ujrzeliśmy dwukrotnie duet Vaclav Milik – Tai Woffinden. Zarówno 14 jak i 15 gonitwa zakończyły się remisem 3:3. W ostatnim wyścigu groźnie wyglądający upadek zaliczył Tajski, po którym został wykluczony, jednak uraz nie jest na tyle poważny, by jego występ w meczu rewanżowym był zagrożony. Mecz zakończył się wynikiem 49:41 dla Fogo Unii Leszno.

Wielki Finał odbędzie się już w najbliższą niedzielę, 24 września, o 18:45 na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu.

Betard Sparta Wrocław - 41:
1. Tai Woffinden - 10+2 (3,3,2*,1,1*,u)
2. Szymon Woźniak - 6+1 (1,w,3,2*)
3. Maciej Janowski - 7 (2,2,0,3,d,)
4. Andzej Lebedev - 1 (0,0,1,-,)
5. Vaclav Milik - 15 (3,3,1,3,2,3)
6. Damian Dróżdż - 2 (1,1,0)
7. Lars Skupień - 0 (0,0,w)

Fogo Unia Leszno - 49:
9. Emil Sajfutdinow - 7+1 (2,2,2*,1,0)
10. Peter Kildemand - 0 (0,0,-,-)
11. Piotr Pawlicki - 10+2 (3,2,2*,2*,1)
12. Grzegorz Zengota - 9 (1,1,3,2,2)
13. Janusz Kołodziej - 9 (2,3,0,1,3)
14. Bartosz Smektała - 10 (3,1,3,0,3)
15. Dominik Kubera - 4+2 (2*,1*,1)