- Tomasz Suroweic zablokował autbusem wyjazd z zajezdni, no i to się narodziła wrocławska Solidarność. To był sygnał do strajku dla całego Wrocławia, dla całego Dolnego Śląska, dlatego tak mówimy o naszej zajezdnii, że jest to wrocławska Stocznia. Postanowiliśmy się o niego zatroszczyć. Chodzi o to, żeby pozostała pamiątka po tamtych czasach. W listopadzieubiegłego roklu autobus został uroczyście odwieziony do Politechniki Wrocławskiej. Teraz w warsztatach Politechniki trwają prace nad oszacowaniem,  jakie części są potrzebne, jakie będzie trzeba wykonać roboty tutaj przy renowacji poszczególnych części, a nie jest to sprawa prosta, bo przypomnę, że autobus nie jest produkowany, więc będzie z tymi częściami problem - mówi Juliusz Woźny z Centrum Historii Zajezdnia.

- Rada Miejska Wrocławia osobiście na mój wniosek, przygłosowując budżet w budżecie zapisaliśmy dla Ośrodka Pamięć i Przyszłość 100 000 zł na realizację projektu renowacja ogórka.To jest bardzo ciekawe, bo od kilku lat mówiło się o tym, że ten autobus historyczny, od którego rozpoczął się strajk 26 sierpnia w 1980 roku zostanie poddany pełej renowacji. Widać, że takie podmioty jakiej MPK, Centrum Historii Zajezdnia, ale przede wszystkim Politechnika i studenci Politechniki Wrocławskiej bardzo się zaangażowali w renowacje tego obiektu. Głowne założenie jest takie żeby do wrocławskich szkół przyjeżdżał autobus i zabierał dzieci  na lekcje historii do Centrum Historii Zajezdnia i żeby już w tym autobusie ta lekcja się zaczynała - podsumowuje Jarosław Krauze, radny Wrocławia.