Do końca przyszłego tygodnia udostępnimy szpitalowi prowadzącemu tę salę - to jest sto łóżek dla pacjentów i zaplecze, które jest niezbędne, w tym zaplecze farmaceutyczne. Kolejny etap to duża hala - to jest dwieście łóżek, z tym że te pewnie będziemy uruchamiać sukcesywnie, bo ich uruchomienie będzie zależeć od spełniania możliwości przez zaplecze magazynowe i farmaceutyczne - mówi Maciej Bluj, pełnomocnik wojewody dolnośląskiego ds. szpitala tymczasowego. 

Czas pandemii to bardzo trudny okres dla pracowników ochrony zdrowia. Często po prostu ich brakuje. 

Wierzę głęboko, że większość personelu, albo jego trzon będzie z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego, ale będą także ochotnicy z innych miejsc. Ta kadra musi się ułożyć, wytworzyć pewne ścieżki, po to, żeby to dobrze funkcjonowało - mówi Jarosław Obremski, Wojewoda Dolnośląski.

Rekrutacja trwa, zgłosiło się ponad 600 osób, w tym 50 lekarzy, 53 pielęgniarki, ponad 70 ratowników medycznych, 150 pracowników technicznych. Nadal zachęcamy wszystkich do zgłaszania się. Oprócz zawodów medycznych, potrzebuje także osób do prac administracyjnych, do pracy w kuchni, potrzebujemy farmaceutów - mówi Monika Kowalska, rzecznik Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. 

Do pomocy w szpitalu tymczasowym zgłosiło się także około czterdziestu studentów medycyny, którzy będą pracować w ramach wolontariatu. Reszcie pracowników trzeba będzie jednak zapłacić, a kwestie finansowe w czasie pandemii również sprawiają wiele kłopotów. 

Ta nasza koncepcja finansowania świadczeń jest przede wszystkim modyfikowalna. Wszyscy zadajemy sobie sprawę z tego, że szpitale tymczasowe to jest jednak pewna nowość, jeżeli chodzi o system finansowania opieki zdrowotnej, w związku z czym mamy możliwość korygowania jej nawet w trybie comiesięcznym, jeżeli zajdzie taka potrzeba. Ja wierzę, że takiej potrzeby nie będzie, ponieważ mnie się osobiście wydaje, że jest to wykonane w sposób prawidłowy - mówi Łukasz Sendecki, dyrektor Dolnośląskiego Oddziału NFZ.

Szpital tymczasowy ma być gwarantem tego, że chorzy na koronawirusa otrzymają fachową pomoc, a pacjenci niecovidowi będą moli zadbać swoje zdrowie, bez obawy przed zakażeniem.