- 15,3 miliarda złotych to jest łączna kwota wsparcia w ramach instrumentów Tarczy Antykryzysowej, z czego 6,08 to dofinansowanie do wynagrodzeń - mówi Bogusław Szpytma, Wicewojewoda Dolnośląski.

W województwie dolnośląskim na ochronę miejsc pracy przeznaczono prawie 580 milionów złotych, co przełożyło się na niecałe 140 tysięcy miejsc pracy. W przypadku przestoju ekonomicznego lub obniżonego wymiaru czasu pracy przedsiębiorca może liczyć na wsparcie w wysokości 1500 lub ponad 2400 złotych. 

My zatrudniamy w Polsce około 10 tysięcy osób. Łącznie dostaliśmy dofinansowanie na 7 tysięcy miejsc pracy w ogólnej kwocie 30 milionów złotych na te trzy miesiące. Tak naprawdę ten kryzys bardzo nas dotknął z uwagi na to, że decyzją administracyjną przez okres 6-7 tygodni nie mieliśmy możliwości prowadzenia naszej głównej działalności, czyli sprzedaży - zaznacza Gabierla Kahl, dyrektor HR CCC S.A.

Jest to ogromna pomoc dla naszej firmy. Nie zwalniamy ludzi, dalej zatrudniamy ponad 2 tysiące osób. Myślę, że sobie poradzimy i chcemy, żeby ten wirus już do nas nie wrócił. Takie jest moje życzenie - dodaje Bogdan Szewcztk, dyrektor generalny Fabryki Mebli Bodzio.

Dużym zainteresowaniem cieszyła się pożyczka w wysokości 5 tysięcy złotych dla mikroprzedsiębiorców, czyli jednoosobowych działalności gospodarczych. W województwie dolnośląskim przyznano ich około 90 tysięcy na kwotę ponad 450 milionów złotych.

- Niewątpliwie jest tak, że pandemia to pewien rodzaj wojny. Jak to na wojnie, na pewno są takie firmy, które na tym korzystają, ale też są takie firmy, które w tym momencie poniosły bardzo duże straty - mówi Jarosław Obremski, Wojewoda Dolnośląski.

- Chodzi o to, żeby cała gospodarka mogła ten nowy etap pokoronawirusowy czy postkoronawirusowy, bo perturbacje z pandemią jeszcze trwają, przetrwać z jak najmniejszą stratą - wyjaśnia Bogusław Szpytma, Wicewojewoda Dolnośląski.

Na Dolnym Śląsku firmy mogły liczyć na wsparcie nawet w wysokości prawie 7 milionów złotych.