Sparing z GKS-em był ważnym etapem przygotowań Śląska do najbliższego meczu ligowego z Wisłą Kraków. Trener Urban nie zaskoczył wyjściową jedenstką i zdecydował się na jeden z najmocniejszych wariantów ustawień. W podstawowym składzie WKS-u brakowało jedynie Tarasovsa, którego na stoperze zastąpił Konrad Poprawa.

W pierwszej połowie sporo działo się na murawie Stadionu Wrocław. Obaj bramkarze mieli dużo pracy, ale wywiązali się ze swoich obowiązków bardzo dobrze. Wrąbel już na samym początku spotkania wyszedł obronną ręką z pojedynku sam na sam z Plizgą, a po drugiej stronie Riera z najbliższej odległości nie zdołał pokonać Nowaka. Dokonać tego nie potrafili też Cotra, który próbował strzału ze stałego fragmentu i Chrapek, który kąśliwie uderzał zza lini pola karnego.

Mimo wielu okazji bramkowych ostatecznie drużyny do szatni schodziły przy bezbramkowym remisie. W przerwie Jan Urban zdecydował się na kilka roszad. Na boisku pojawił się Słowik, Augusto, Srnić, Madej, Pałaszewski i Piech, a Trójkolorowi w drugiej odsłonie już całkowicie przejęli inicjatywę. 

Śląsk z każdą minutą coraz mocniej napierał na bramkę GKS-u, ale dopiero w 73. minucie dopiął swego. Wtedy to Augusto idealnie dośrodkował w pole karne, a zamykający akcję Kosecki uderzeniem głową pokonał bramkarza gości. Chwilę później było już 2:0. Pich prostopadłym podaniem uruchomił Piecha, a ten sytuację sam na sam zamienił na bramkę. Wrocławianie już do końca kontrolowali spotkanie, a mecz zabił Piech, który w 89. minucie ustalił wynik na 3:0.

Śląsk Wrocław -  GKS Katowice 3:0 (0:0)
Bramki: 1:0 Kosecki 73', 2:0 Piech 74, 3:0 Piech 89'.
 

Śląsk: Wrąbel (46. Słowik) - Pawelec, Celeban, Poprawa, Cotra (46' Augusto) - Chrapek (46. Srnic), Riera (46. Madej) - Vacek (46. Pałaszewski), Pich, Kosecki - Robak (46. Piech).

GKS: Nowak - Midzierski, Mączyński, Skrzecz, Ćerimagić, Błąd, Plizga, Kamiński, Pleva, Yunis, Sulek.