- Trzeba działać i warto pomagać osobie, która naprawdę tej pomocy potrzebuje. Mam coś takiego w sobie, że zawsze pomagam - mówi Hubert Chachuła, pracownik stacji paliw.

Do zdarzenia doszło 1 kwietnia. Mężczyzna podszedł do okienka kasowego trzymając się za klatkę piersiową w okolicy serca. Klient nie mógł sam ustać na nogach. Pracownik widząc to zareagował szybko i dynamicznie.

- Posadziłem klienta w pozycji bezpiecznej, koleżanka zadzwoniła na pogotowie. Z czasem mężczyzna gorzej się poczuł, stracił oddech i musiałem wykonać resuscytacje, potem przyjechało pogotowie - dodaje Hubert Chachuła, pracownik stacji paliw.

Gdy wezwano karetkę, mężczyzna już samodzielnie oddychał. Pracownik, mimo zagrożenia związanego z zarażeniem koronawirusem, błyskawicznie pomógł klientowi.

- Miałem obawy szczególnie po akcji, bo w trakcie nie myślałem za dużo. Bałem się troszeczkę, ale teraz boją się wszyscy. Ważne jest to, żeby pomagać sobie, bo okres jest teraz wyjątkowo trudny - podkreśla Hubert Chachuła, pracownik stacji paliw.

20-latek został wynagrodzony za swój bohaterski czyn, a jego postawa ratowania ludzkiego życia jest godna naśladowania.