- Ta impreza odbywa sie w Krosnicach od ośmiu lat. Trwa zazwyczaj od listopada do końca lutego lub marca. Od pięciu lat starmy sie zbierać pieniądze podczas rozgrywek na jakiś charytatywny cel. Do tej pory wspieraliśmy Michalinę z naszej gminy. Teraz już dobrze sobie radzi, więc tym razem chcieliśmy pomóc Patrykowi - mówi Michał Hencki, organizator ligowych zmagań.

Dziewięciomiesięczny Patryk Radwański cierpi na rdzeniowy zanik mięśni, czyli SMA. Aby go uratować potrzebna jest terapia genowa w Stanach Zjednoczonych, która kosztuje 10 milionów złotych.

- Na terenie Milicz, zbiórka zaczęła sie dwa miesiące temu. Ten turniej był kolejną okazją, by go wesprzeć, dlatego pomagamy, bo lubimy to robić. W przypadku Patryka potrzebna jest ogromna kwota, samym rodzicom chłopca na pewno nie udało by sie jej zebrać - dodaje Sylwia Kurzdym, wolontariuszka.

Finałowe spotkanie VIII Edycji Ligi Piłki Nożnej w Krośnicach od początku układało się po myśli zawodników drużyny Błękitnych. Piłkarze zespołu Ogrodzenia Pudys starali się przełamać złą passę, ale ostatecznie przegrali 5:7.

- Były turdne momenty. Rywale często zmuszali nas do mocniejszej gry, dobrze operowali piłką. Spotkanie było pod naszą kontrolą, nie mogliśmy tylko utracić koncentracji do końca. Od początku listopada pracowaliśmy na ten sukces - przyznaje Michał Wójcik, zawodnik druzyny Błękitnych. 

- Średnia naszego wieku, to około 18 lat, dlatego jest to jeszcze wiekszy sukces. Jesteśmy bardzo szczęśliwi - zdradza Adrian Knefel z zespołu błęktinych.

- Drużyna powstała cztery lata temu. W zeszłym roku przegraliśmy w finale 3:5, udało się powrócić do tego finału i wygrać - podsumowuje Wójcik.

Z roku na roku Liga coraz bardziej się rozrasta. Drużyn jest więcej, a niektórzy piłkarze na co dzień trenują w Śląsku Wrocław.