- Dyrektor na ul. Kamiennej musiał przeorganizować swoją szkołę, oddać sale lekcyjne, żeby nasze dzieci mogły się pomieścić- mówi Edyta Widziewicz, mama ucznia Specjalnego Ośrodka Szkolno- Wychowawczego nr 1- na ul. Parkowej drugiego września zastaliśmy tak karygodne warunki, że jako rada rodziców wezwaliśmy straż pożarną, sanepid i inspekcję nadzoru budowlanego- opowiada.

Na rozmowę z zainteresowanymi przyszedł zastępca dolnośląskiego kuratora oświaty. Kurator przekazał decyzję rodzicom i nauczycielom o planie rozbudowy obu budynków. Miasto chce na ten cel przeznaczyć 16 mln złotych. Ośrodek nr 1 miałby być zlikwidowany, a dzieci przepisane do szkół w  których teraz goszczą. Janusz Wrzal,  Dolnośląski Wicekurator Oświaty na spotkaniu mówił, że prace rozbudowy ośrodków miałyby zakończyć się na wiosnę w 2022 roku. Zauważa, że rodzice mają obawy co do działań miasta, prosi jednak o zaufanie. Rodzice nie zgadzają się na proponowane rozwiązanie. Obawiają się, że takie działanie może wpłynąć na rozwój ich wymagających dzieci. 

 

Działaczka społeczna Marta Czech nie jest stroną w sprawie, interesuje się sytuacją bo widzi, że nie ma kto im pomóc. Zauważa, że dla tych dzieci budynek to nie wszystko, więcej znaczą stabilizacja i przebywanie wśród znanych osób i wypracowanych realacji. Rodzice wyrażają podobne obawy. Boją się, że jeśli szkoła zostanie rozwiązana to nie wiadomo gdzie trafią ich dzieci.

Dzieci z klasy to nie są zwykli uczniowie, to ich rodzina- podsumowuje Widziewicz.

Niekorzystną sytuację zauważają wszyscy. Nauczyciele mówią o błędnym systemie oświaty specjalnej, kurator o rozwiązaniach przebudowy, a rodzicom zależy by dzieci mogły kiedyś wejść w życie dorosłe mając odpowiednie do tego przygotowanie.