Fundacja Słonko to kilka kobiet, które ze swoim bezinteresownym zaangażowaniem pomagają kobietom dotkniętym ciężką chorobą. 

 

 -Naszym celem jest wspieranie pacjentek w trakcie leczenia onkologicznego przy czym nie chodzi tu o leki, bo to są ogromne kwoty i to zapewni szpital ale o pomoc typu „onko-przyjaciel”- wyjaśnia Joanna Cieślik Semla z Fundacji Słonko. 

 

Onko-przyjaciel czyli organizacja spotkań z psychologiem, konsultacji ze specjalistami ale też wszystkiego tego, co może poprawić komfort życia chorych.

 

Dzięki wsparciu różnych fundacji udaje się wyposażyć oddział w specjalistyczny sprzęt.

 

-Od jakiegoś czasu stosujemy tzw. system chłodzenia dłoni oraz stóp w celu minimalizacji skutków ubocznych jakie niestety dostarcza pacjentkom chemioterapia. Chodzi głównie o polineuropatie, które objawiają się mrowieniem, drętwieniem i olbrzymim dyskomfortem dla pacjentów- mówi Halinka Lewicka pielęgniarka z oddziału chemioterapii Breast Unit przy Dolnośląskim Centrum Onkologii we Wrocławiu. 

 

Jak mówią pacjentki oddziału chemioterapii nakładki chłodzące są bardzo pomocne:

 

-Z tego co słyszałam to jest to nowość ale dość droga bo para rękawiczek kosztuje 100 euro.

-Rękawiczki są dobre, bo stopy nie mrowieją czuje się normalnie palce jak zwykle, tak samo u rąk- nie są takie zdrętwiałe, jest dobre czucie

-Dobrze, że takie coś w ogóle jest, u nóg to trudno- paznokcie odrosną ale u rąk to wygląda fatalnie jak paznokice schodzą warstwami 

 

Na szpitalnym oddziale onkologicznym znalazło się też urządzenie do chłodzenia skóry głowy podczas chemioterapii. Dzięki temu pacjentki mają szansę w części zachować włosy, które wypadają podczas leczenia. 

 

-Posiadamy czepek silikonowy wypełniony płynem chłodzącym, pacjentka ma moczone włosy, następnie nakładamy jej odżywkę bez parabenów i silikonów, następnie czepek nakładany jest na głowę pacjentki a na niego nakładany jest drugi czepek neoprenowy i w takim komplecie pacjentka spędza około 4,5h mrożąc skórę głowy do -5 stopni Celsjusza- tłumaczy Magdalena Ryzner-Zaremba, pielęgniarka z oddziału chemioterapii Breast Unit przy Dolnośląskim Centrum Onkologii we Wrocławiu. 

 

Choroba nowotworowa to choroba nie tylko pacjentów ale też ich rodzin, które wiele godzin spędzają w poczekalni w oczekując na swoich bliskich. 

 

-Bardzo zależało nam na tym żeby to była strefa przyjazna ponieważ chore, które są poddane chemioterapii w oddziale dziennym spędzają tutaj bardzo dużo czasu. Niezależnie od tego jak dobrze to jest zorganizowane to pacjentki spędzają tutaj przynajmniej kilka godzin- opowiada dr n. med. Aleksandra Łacko, z oddziału chemioterapii Breast Unit przy Dolnośląskim Centrum Onkologii we Wrocławiu. 

 

-Dbamy o to, żeby czas oczkiewania przez rodziny na pacjentki, które są podczas chemioterapii trwającej kilka godzin był w miarę przyjemny, w związku z tym zakupujemy kawę, herbatę, kubeczki, żeby trochę umilić im ten czas- dodaje Edyta Pisarska z Fundacji Słonko.

 

Jak mówią specjaliści każdy chory choruje inaczej dlatego jednym z najważniejszych celów leczenia jest nie tylko wydłużenie życia ale przede wszystkim poprawa jego jakości.