Jaki rower pokona takie warunki? Fat-bike- to rower o grubych oponach, ramą przypominający rower przełajowy. Jest tak duży, że wielkość ramy i szeroka kierownica pozwoliły zamontować na wyprawę do Chile niemal 30 litrów wody. Stalowa rama utrzymała sakwy z ekwipunkiem co razem ważyło 74 kg. Na kamienistej trasie najważniejsze są jednak koła.

Wielkość opon nie tylko na wysokości 6000 metrów ma znaczenie. Jeszcze szersze opony, o średnicy 12 centymetrów pan Marcin zabrał na pustynię.

Wymagający teren to jedna z wielu trudności, której trzeba stawić czoła. Na ostatniej wyprawie do Chile, przed wjazdem na górę pan Marcin spędził miesiąc by zaaklimatyzować się, stopniowo przemieszczając się wyżej. 

W takich warunkach dobry sprzęt nie wystarczy. Ekstremalna trasa obciąża organizm, który wymaga ciągłej kontroli. Na dużych wysokościach brakuje tlenu, co przy obciążeniu fizycznym może być niebezpieczne. Dlatego na wyprawę do Chile pan Marcin zabrał ze sobą pulsoksymetr, mierzący zawartość tlenu we krwi.

Wyznaczenie celu to pierwszy krok, zaplanowanie trasy, sprawdzenie wymagań terenu i zebranie sprzętu to następne. Najtrudniej przygotować głowę na zdarzenia, których się nie przewidziało. Tak było przy wyjeździe do Bratysławy kiedy rowery trafiły w inne miejsce niż grupa podróżników. 

Dobre przygotowanie nie wystarczyło by pokonać wynik wjazdu na rowerze pod górę, niewiele zabrakło bo to ok 300 m. Pan Marcin pobił swój własny i wyprawę ocenia jako  bardzo udaną.