- Od 16. marca prowadzimy je przynajmniej dwa razy dziennie przez siedem dni w tygodniu. Dezynfekujemy te części, które są najczęściej dotykane przez mieszkańców - klamki, poręcze, kasety przywoławcze  - zdradza Szymon Brzozowski, zastępca Prezesa Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej Wrocław-Południe.

Dla spółdzielni wydatki związane ze zwalczaniem skutków COVID-19 są ogromne. W skali roku może to być nawet milion złotych.

 - Do tej pory szacujemy, że na środki dezynfekcji wydaliśmy blisko 80 tysięcy złotych. Miesięcznie będzie to zapewne koszt około 60 tysięcy złotych - dodaje zastępca prezesa. 

Spółdzielnia mieszkaniowa Wrocław-Południe rocznie odprowadza ponad milion złotych podatku od nieruchomości, a także blisko milion złotych opłat za wieczyste użytkowanie. Do tego dochodzą koszty dezynfekcji, w związku z pandemią koronawirusa. Mirosław Lach - radny Rady Miejskiej Wrocławia złożył interpelację do Prezydenta Jacka Sutryka, dzięki której Spółdzielnie będą mogły skorzystać z ulg podatkowych.

 - W uchwale, którą będziemy przyjmować na najbliższej Sesji Rady Miasta na razie nie ma takich podmiotów, jak spółdzielnie mieszkaniowe. Według prawa powinniśmy móc z tej ulgi podatkowej skorzystać - podsumowuje Mirosław Lach, radny Rady Miejskiej Wrocławia.

Bez ulgi udzielonej przez władze miasta, spółdzielnie nie będą mogły wesprzeć przedsiębiorców i uchronić mieszkańców przed wzrostem opłat.