- Patryk choruje na rdzeniowy zanik mięśni. Choroba postępuje cały czas, jego stan się nie poprawi. Wpływa na jego poruszanie się, ma także problemy z oddychaniem - mówi Monika Radwańska, mama chorego Patryka.

- Jesteśmy ogromnie wdzięczni każdemu za pomoc. Widząc tyle osób, które zechciay przyjść i wesprzeć Patryka jestem wzruszony - dodaje Dariusz Radawński, tata chłopca.

- Ktoś potrzebuje pomocy, ja mam wolny czas. Oczywiście też się dorzucę do zbiórki - przyznaje wolonatriusz.

W niedzielne popołudnie przy Stadionie Wrocław mieszkańcy stolicy Dolnego Śląska zbierali pieniądze na terapię dla dziewięciomiesięcznego Patryka Radwańskiego. Pokazy strażaków, kiermasze to tylko część atrakcji, które czekały na wrocławian, chcących pomóc w walce z chorobą. Rada Osiedla Maślice aktywnie włączyła się w organizacje festynu.

- Patryka poznaliśmy w styczniu - na pierwszym wydarzeniu, które dla niego zorganizowaliśmy. Znając go od razu stwierdziliśmy, że trzeba mu pomóc - przyznaje Renata Cierniak, przewodnicząca Rady Osiedle Maślice.

Zbiórka cały czas trwa. Każdy, kto chce wesprzeć małego Patryka może wpłacić dowolną sumę poprzez stronę fundacji siepomaga, której Patryk jest podopiecznym. Jego stan w każdej chwili może się pogorszyć.

- Musimy te pieniądze zebrać jak najszybciej. Jego stan może w każdej chwili się pogorszyć i wtedy te koszty hospitalizacji wzrastają - przypomina Aleksandra Hnat, koorydnatorka festynu.

- Cały czas walczymy o to, żeby Patryk poleciał do Stanów Zjednoczonych. Co więcej chcemy, utrzymać jego obecny stan, żeby cały czas oddychał samodzielnie - podsumowuje mama Patryka.

Podczas niedzielnej zbiórki zebrano blisko 40 tysięcy złotych, ale to nie wszystko. Pozostało wiele licytacje, walka o wyjazd do Stanów Zjednoczonych trwa.