W pierwszej kolejności przyjmowane są dzieci pracowników ochrony zdrowia i branży strategicznych. W drugiej zaś dzieci osób, które nie mogą pracować zdalnie.

- Miejsca były, dzwonili do mnie nawet z przedszkola w zeszłym tygodniu. Pytali, czy dziecko będzie uczęszczało. Powiedziałam, że jeżeli już będzie uczęszczało, to od tego tygodnia - mówi Aleksandra, matka sześcioletniego Kacpra.

Dla pracowników nowo otwartych placówek ten dzień to prawdziwe wyzwanie organizacyjne. Grupy mogą liczyć jedynie dwanaścioro dzieci, a zabawki muszą być dezynfekowane. Mimo tego rodzice obawiają się o zdrowie swoich pociech.

- Przecież nie jesteśmy w stanie cały czas ich kontrolować. Złapią się za ręce, drugie dziecko weźmie te ręce do buzi, jedno na przykład kichnie, inne dziecko zdejmie maskę. No cały czas jest to ryzyko. Potem drugie dziecko podejdzie do kolejnego i to będzie fala - dzieli się swoimi obawami Aleksandra.

Istnieją też obawy się o zdrowie pozostałych członków rodziny. Z tego powodu niektórzy wolą wstrzymać się z powrotem dziecka do placówki.

- Nie puściłam dziecka do przedszkola, ze względu na to, że mam chorego Tatę w domu. Jeżeli puściłabym dziecko, to tak na prawdę istniałoby dużo większe ryzyko, że Kacper mógłby coś przynieść z przedszkola - dodaje Aleksandra.

Część rodziców chce jednak przekazać dziecko do przedszkola. Dzięki temu mogliby wrócić do pracy.

- Oboje musimy pracować. Do tej pory jakoś łataliśmy ten czas łącząc pracę z opieką nad dziećmi na zmianę. Na dłuższą metę jest to bardzo uciążliwe - mówi Ewa, matka czteroletniego Andrzeja.

Niestety, dzieci z objawami chorobowymi nie zostaną przyjęte. Muszą one poczekać, aby wrócą do pełni zdrowia.

- W obecnej chwili dziecko akurat dostało kataru, więc w tym momencie jest to niemożliwe, ale planujemy posłać dziecko jak tylko już będzie w dobrej kondycji fizycznej - dodaje Ewa.

Ponowne otwarcie przedszkoli i żłobków to dla rodziców wielu dzieci jedyna możliwość powrotu do pracy. Rodzice uczniów szkół podstawowych muszą jeszcze poczekać na otwarcie placówek, bo podstawówki mają być zamknięte do 24 maja.