Motywacją do dołączenia może być chęć przeżycia przygody, ale także poznania wojskowej strony. Bartłomiej Kosicki od 5 lat pracuje w wojsku jako cywil, ale nie miał okazji do praktycznych zajęć związanych z wojskiem.

- To jest pewnego rodzaju naturalna droga pójście w stronę wojskowości. Taką możliwość dają Wojska Obrony Terytorialnej, czyli 16-dniowe szkolenie podstawowe, a potem dalszego rozwoju na ścieżce wojskowości. Myślę, że będzie mi łatwiej, bo już co najmniej kilka razy widziałem proces wcielenia, obserwowałem takie podstawowe zajęcia wojskowe trochę jako widz z boku - mówi Bartłomiej Kosicki, prawnik pracujący w wojsku oraz żołnierz-ochotnik 16. DBOT.

18 lipca żołnierze złożą uroczystą przysięga, ale zanim to, czeka ich intensywny czas na poligonie w Żaganiu. Wcześniej jednak muszą przejść przez wszystkie punkty kontrolne, a także zostać umundurowanym.

- Ci żołnierze po przejściu odpowiedniego szkolenia i testów ze znajomości broni otrzymają karabinek MSBS Grot. Z tym karabinkiem będą nierozłączni przez kolejne 16 dni podczas trwania szkolenia poligonowego - zaznacza kpt. Renata Mycio, oficer prasowy 16. Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej.

- Przemieścimy się na poligon Żagań-Karliki i rozpoczniemy szkolenie podstawowe. Będzie to zapoznanie, działania zgodnie z taktyką WOT-u, następnie strzelanie, szkolenie medyczne i topograficzne - dodaje ppłk Marek Czachor, Dowódca 161. Batalionu Lekkiej Piechoty w 16. Dolnośląskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej.

Wydawać by się mogło, że 16 dni to mało czasu. Na tym nie kończy się jednak szkolenie terytorialsów. Po przysiędze ochotnicy wracają do swoich codziennych obowiązków, ale raz w miesiącu są zobowiązani podnosić swoje kwalifikacje.

- Musi to być przede wszystkim osoba chętna, która będzie chciała podnosić swoje kwalifikacje i kompetencje i taka, która będzie chciała się rozwijać. To na pewno będzie dobry żołnierz, ponieważ będzie wiedział, że nie tylko ktoś mu każe, ale sam będzie chciał siebie rozwijać - dodaje kpt. Renata Mycio, oficer prasowy 16. Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej.

Dołączenie do Wojsk Obrony Terytorialnej to droga rozwoju związana ze służbą w wojsku, którą mogą wybrać osoby cywilne. Wśród ochotników nie brakuje kobiet.

- Mamy takich żołnierzy, którzy bardzo chcieli wstąpić do wojska, ale niestety nie mogli, bo skończyła im się zasadnicza służba. Kobiety w służbie wojskowej, przynajmniej tutaj w batalionie Wojsk Obrony Terytorialnej, są swego rodzaju siłą motywującą pozostałych do właściwego działania, gdyż zdarza się tak, że kobieta robi po prostu więcej niż mężczyzna - mówi ppłk Marek Czachor, Dowódca 161. Batalionu Lekkiej Piechoty w 16. Dolnośląskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej.

16. Dolnośląska Brygada Obrony Terytorialnej była szczególnie aktywna w walce z koronawirusem podczas operacji „Odporna Wiosna”. Żołnierze pomagali lokalnym społecznością, a także byli aktywni w szpitalach i DPS-ach.

- Będą mogli przekazać to doświadczenie i wiedzę, która miejmy nadzieję, się nie przyda. Będą mogli wstępnie przygotować się i innych na to, co czeka wszystkich, jeśli sytuacja się nie uspokoi - dodaje ppłk Marek Czachor, Dowódca 161. Batalionu Lekkiej Piechoty w 16. Dolnośląskiej Brygadzie Obrony Terytorialnej.

Kolejna szansa, aby zostać terytorialsem będzie podczas szkoleń we wrześniu i listopadzie.