później ta dziewczyna się powiesiła. Codziennie musiałyśmy się pilnować. Żeby uniknąć gwałtu trzeba było trzymać się w grupach – mówi sanitariuszka AK i była więźniarka, która przymusowo pracowała w kopalni – Wanda Kiałka. W Rozmowie Echo 24 mówi także o tym w jaki sposób kobiety radziły sobie w trudnych, więziennych warunkach. Chcemy pokazać historię z perspektywy kobiet zaznacza– Magdalena Szymerowska z Fundacji Wspólnota Pokoleń.