Po wszystkich przychodzili w nocy. Zabierali kobiety i dzieci. Dzieci na zesłaniu nie miały opieki, bo każdy kto mógł pracować, pracował, także matki. O tym jak wyglądało życie na zesłaniu opowiada w Rozmowie Echo24 -Irena Knossalla, której towarzyszy Magdalena Szymerowska z Fundacji Wspólnota Pokoleń.